Tame Impala zaprezentowali własną wersję „Kiss from a Rose”, przeboju Seala z lat 90. Kevin Parker i jego zespół przygotowali cover na potrzeby programu „Like a Version”, emitowanego przez australijską rozgłośnię triple j.
Parker od dawna chciał zmierzyć się z piosenką Seala. Jak przyznał w rozmowie z triple j, „Kiss from a Rose” to utwór, który zawsze uwielbiał i który pamięta jeszcze z dzieciństwa. Po raz pierwszy usłyszał go na ścieżce dźwiękowej filmu „Batman Forever” z 1995 roku:
To była pierwsza płyta CD, jaką kupiłem, więc znam każdą piosenkę z tego albumu. Słuchałem go w kółko.
Wybór utworu nie był jednak oczywisty. Parker i pozostali członkowie zespołu zdawali sobie sprawę, że nie dysponują głosem na miarę Seala. Ostatecznie muzycy pogodzili się z tym, że po prostu przedstawią własną interpretację przeboju:
To po prostu kilku facetów z Australii, którzy grają tę piosenkę.
Artysta określił kompozycję jako „złożoną” i „dość progresywną”. Zwrócił przy tym uwagę, że choć utwór nie opiera się na wielu akordach, jego wykonanie wcale nie jest łatwe.
W nagraniu Parkerowi towarzyszyli mu Dominic Simper, Jay Watson, Cam Avery, Julien Barbagallo i James Ireland.
Oryginał „Kiss from a Rose” ukazał się w 1994 roku na drugim, zatytułowanym po prostu „Seal”, albumie brytyjskiego wokalisty. Piosenka zyskała znacznie większą popularność rok później, gdy trafiła na ścieżkę dźwiękową filmu „Batman Forever”. Wyprodukowana przez Trevora Horna ballada dotarła na szczyt amerykańskiej listy Billboard Hot 100. Przyniosła też Sealowi trzy nagrody Grammy: za nagranie roku, piosenkę roku i najlepsze wykonanie popowe.
Tame Impala skupiają się obecnie na trasie koncertowej promującej album „Deadbeat”. Europejska część trasy wystartuje w maju 2027 roku i obejmie także Polskę – Tame Impala pojawią się 30 czerwca jako gwiazda Open’er Festivalu w Gdyni.
