Ten kultowy polski album chciano ocenzurować: Ktoś będzie miał kłopoty

/ 28 lipca, 2026

Los kultowego polskiego albumu zawisł na włosku. A wszystko poszło o okładkę, która budziła kontrowersje.


W 1991 roku ukazał się drugi album zespołu Big Cyc zatytułowany „Nie wierzcie elektrykom”. Dziś to kultowa płyta polskiego rocka, parodiująca różne gatunki muzyczne, a także przedstawiająca satyrę na współczesne polskie realia.

Na okładce płyty znalazła się karykatura ówczesnego prezydenta RP, Lecha Wałęsy ze znaczkiem Playboya w klapie. W wywiadzie dla „Teraz Rocka” przeprowadzonym przez Łukasza Wewióra, Dżej Dżej wspomina, że okładka wzbudziła duże kontrowersje w wytwórni:

Wydawca, Polskie Nagrania, z początku się postawił. Albo tytuł Nie wierzcie elek­trykom bez Wałęsy, albo Wałęsa bez tytułu Nie wierzcie elektrykom. My się uparliśmy, negocjacje trwały ponad dwa tygodnie. Ludzie się bali, że ktoś będzie miał kło­poty, straci pracę, będą wyciągane konsekwencje – to było myślenie z innej epoki. A przecież to już była Polska wolna. Ta wolność była dzika, ale jednak była i nie była niczym skrępowana, co było wspa­niałe po latach zniewolenia komuną. Okładka, której autorem jest nasz kolega, Paulus, jest też historyczną ciekawostką, bo wtedy „Playboya” u nas jeszcze nie było, a dziś już nie ma. Ostatecznie nikt nie poszedł do więzienia. Zresztą płyta ponoć dotarła do samego Lecha Wałęsy, który przyjął ją ze spokojem. W tamtym czasie miał ważniejsze sprawy na głowie niż wojowanie z Big Cycem. Poza tym to nie była mocna krytyka Wałęsy, tylko satyra z przymrużeniem oka.

Album „Nie wierzcie elektrykom” doczekał się wznowienia na płycie winylowej, o którym przeczytacie w sierpniowym numerze „Teraz Rocka”, który do sprzedaży ogólnej trafi w najbliższą środę, 29 lipca, ale już teraz możecie zamawiać je na naszej stronie!

SIERPNIOWY„TERAZ ROCK” – KUP TERAZ w E-SKLEPIE

KOMENTARZE

Przeczytaj także