Gitarzysta Rage Against The Machine wspomina, jak wielkie wrażenie zrobił na nim młody wirtuoz gitary.
Tom Morello w wywiadzie dla „Classic Rocka” wspomina, jak wielkie wrażenie zrobił na nim pewien młody gitarzysta.
Tom Morello mówi:
Kiedy studiowałem na Harvardzie, w środy w jednym z klubów w centrum Bostonu odbywały się wieczory z muzyką metalową. Naszym ulubionym zespołem był Extreme, w którym grał wówczas wirtuoz gitary – szesnasto- czy siedemnastoletni Nuno Bettencourt. Pamiętam, jak myślałem: To jeden z najlepszych gitarzystów na świecie, a jest jeszcze licealistą. Nie mogłem w to uwierzyć. Był jednym z moich gitarowych idoli. To było gdzieś w latach 1985–1986 (wtedy Nuno miał 19 lat – red.).
Przenieśmy się do roku 1999, na trasę Battle of Los Angeles zespołu Rage Against the Machine. Gramy w Bostonie i odbywa się spotkanie z fanami czy gośćmi. Przeglądam listę nazwisk i widzę na niej Nuno Bettencourta. Myślę sobie, że koniecznie muszę się z nim zobaczyć. Nuno podchodzi do mnie i mówi: Świetny koncert. A ja na to: Stary, nawet nie wiesz… Jestem twoim fanem od piętnastu lat. I od tamtego dnia jesteśmy świetnymi przyjaciółmi.
Tom Morello w tym roku powrócił z solowym albumem studyjnym zatytułowanym „Everyone Gets Everything They Want”.
