23 lipca w warszawskim klubie Progresja wystąpił zespół Suede. To koncert, jaki fani zapamiętają na długo.
Koncertowi towarzyszyła atmosfera wyczekiwania – nic dziwnego, to dopiero drugi koncert Suede w Polsce, a pierwszy od siedmiu lat.
Zespół wyszedł na scenę punktualnie o 21 i przez blisko dwie następne godziny całkowicie zawładnął Progresją. Wokalista Brett Anderson często schodził ze sceny do fanów, gdzie w ich objęciach śpiewał utwory.
A było co śpiewać: repertuar koncertu przekrojowy, od akustycznej, świetnej wersji „Life Is Golden”, po chóralnie odśpiewany przez całą salę „So Young”. Brett w pewnym momencie odsunął mikrofon i śpiewał z taką energią, że słychać go było z tyłu sali.
Poniżej galeria z warszawskiego koncertu Suede.
KOMENTARZE
