Yungblud wskazuje najgorszą rzecz, jaka jest w rocku. Jako przykład podaje Oasis

/ 15 lutego, 2026
fot. Tom Pallant

Co najgorszego przydarzyło się w muzyce rockowej? Yungblud jako przykład wymienia kilka wielkich nazw.


Brytyjski Yungblud jest jedną z największych wschodzących gwiazd rocka ostatnich lat. Niedawno wystąpił w Warszawie (zobacz naszą fotorelację). Był też gościem na pożegnalnym koncercie Ozzy’ego Osbourne’a i Black Sabbath w Birmingham.

Młody artysta w wywiadzie dla „Rolling Stone” twierdzi, że rockowi wykonawcy nie powinni się ograniczać ani unikać skojarzeń. Mówi:

Najgorsza rzecz, jaka zdarzyła się w rocku to wyśmiewanie kogoś za to, że nawiązuje do kogoś innego. Oasis brzmieli jak The Beatles i byli z tego dumni. Kurt Cobain uwielbiał Johna Lennona. Jeśli posłuchasz gry Billa Warda z Black Sabbath to brzmi jak metalowy Ringo. Muddy Waters i The Rolling Stones. Nawiązania nigdy nie będą identyczne, bo ludzie są różni. Ale to piękna rzecz, a ludzie ją wyśmiewają.

Dla Yungbluda, czyli Dominica Harrisona, miniony rok był pełen skrajnych emocji. Artysta wydał nowy album „Idols” i otrzymał swoje pierwsze w karierze nominacje do Grammy. Jednocześnie musiał zmierzyć się ze śmiercią mentora, Ozzy’ego Osbourne’a, oraz odwołać ostatnie koncerty w roku ze względów zdrowotnych.

„Idols” nie było jedynym tegorocznym wydawnictwem muyzka. 21 listopada ukazała się jego wspólna EP-ka z Aerosmith zatytułowana „One More Time”. We wrześniu artyści wydali singiel „My Only Angel”, który był pierwszym oryginalnym nagraniem Aerosmith od ponad 12 lat.

KOMENTARZE
Tagi:

Przeczytaj także