Yungblud wyjaśnia, dlaczego nie utożsamia się z etykietą „przyszłości rocka”

/ 20 maja, 2026
fot. Tom Pallant

Muzyk przyznał, że chce odciąć się od fałszywych narracji na swój temat.


Yungblud jest obecnie w trakcie północnoamerykańskiej części trasy promującej podwójny album „Idols”. W rozmowie z „i Paper” opowiedział o swoich ambicjach związanych z koncertami oraz wyjaśnił też, że aby się na nich skupić musi porzucić narzucane mu od lat łatki:

Grałem już w arenach, grałem na festiwalach, ale chcę zostać artystą stadionowym. Muszę po prostu odciąć się od fałszywych narracji. Istnieje wiele różnych wersji Yungbluda. Nie wiedziałem, czy Yungblud będzie postacią w stylu Ziggy’ego Stardusta Davida Bowiego, ale teraz ta nazwa jest większa niż tylko bystry dzieciak z północy Anglii. Nawet funkcjonariusze celni o szóstej rano między Buffalo a Toronto wiedzą, kim jest Yungblud.

Muzyk odniósł się również do opinii, że jest nową nadzieją rocka. W ostatnich latach wspierali go m.in. Dave Grohl i Matt Sorum, którzy twierdzili, że sukces Yungbluda pokazuje, iż „rock’n’roll nie umarł”:

To był świetny rok, ale nie lubię, gdy nazywa się mnie przyszłością rocka. Nie lubię też, gdy ludzie myślą, że sam tak o sobie powiedziałem.

Artysta postanowił też wyjaśnić kwestie związane ze swoim pochodzeniem:

Jestem dzieciakiem z klasy średniej i nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej. Po prostu robię swoje. Jestem angielskim dzieciakiem, który kocha swój kraj.

Słowa te pojawiły się krótko po premierze nowego singla MGK „Fix Ur Face”. Część fanów uznała, że wers „Dzieciaki Disneya stały się rockowymi gwiazdami, opuścili prywatne szkoły i próbują udawać buntowników” był ukrytą przytyczką wobec Yungbluda.

Muzyk rzeczywiście uczęszczał do prywatnej szkoły Ackworth School w Yorkshire, a później studiował w niezależnej Arts Educational School w Londynie. Występował także w serialu Disneya „The Lodge”.

Jeszcze tego lata Yungblud zorganizuje trzecią edycję własnego festiwalu BludFest. Po dwóch latach w Milton Keynes wydarzenie przeniesie się do Czech. W line-upie znaleźli się m.in. Biffy Clyro, Primal Scream i Pale Waves.

KOMENTARZE
Tagi:

Przeczytaj także