Zaginiony album The Beach Boys ujrzy światło dzienne po niemal 50 latach

/ 22 stycznia, 2026

Po blisko 50 latach The Beach Boys oficjalnie wydadzą swój zaginiony, eksperymentalny album „Adult/Child”.


Materiał powstał w 1977 roku jako planowana kontynuacja kultowej płyty „The Beach Boys Love You”, nagranej po powrocie Briana Wilsona do zespołu po długiej przerwie. Był to także moment, w którym Wilson ponownie przejął kontrolę nad kierunkiem muzycznym zespołu i po raz pierwszy od 1964 roku wrócił do koncertowego składu zespołu.

Album „Adult/Child” nigdy jednak nie trafił do oficjalnej sprzedaży. Zamiast niego The Beach Boys wydali w 1978 roku „M.I.U. Album”, utrzymany w znacznie lżejszym, bardziej przystępnym stylu. Według relacji i późniejszych analiz projekt „Adult/Child” został odłożony na półkę, ponieważ wytwórnia oraz część członków zespołu nie byli przekonani do jego kierunku artystycznego. Przez kolejne dekady nagrania funkcjonowały jedynie w formie nieoficjalnych bootlegów.

Teraz sytuacja się zmienia. „Adult/Child” ukaże się po raz pierwszy w oficjalnym obiegu jako część obszernego boxu „We Gotta Groove: The Brother Studio Years”. Zestaw zawiera zremasterowaną wersję albumu „The Beach Boys Love You”, kluczowe nagrania z sesji „15 Big Ones”, a także kompletne, dotąd niewydane sesje „Adult/Child”. Na płytach znajdą się także alternatywne wersje znanych kompozycji oraz nagrania archiwalne z lat 1974–1977.

Box został współprodukowany przez inżyniera dźwięku Jamesa Sáeza oraz historyka zajmującego się zespołem Howiego Edelsona.

Całość składa się z trzech płyt CD oraz trzech winyli LP. Łącznie do fanów trafi 35 wcześniej niepublikowanych nagrań oraz 22 nowe miksy. Edelson przygotował również obszerne notatki do płyt, uzupełnione o archiwalne wypowiedzi wszystkich członków zespołu.

Zapowiedzią zestawu jest utwór „We Gotta Groove”, wcześniej niepublikowany odrzut z sesji „The Beach Boys Love You”.

Premiera „We Gotta Groove: The Brother Studio Years” odbędzie się w piątek 13 lutego. Wydawnictwo ukaże się nakładem Capitol/UMe.

KOMENTARZE

Przeczytaj także