Na platformie Netflix zadebiutował dokument „Historia Red Hot Chilli Peppers: Nasz brat, Hillel”, który przedstawia początki zespołu oraz historię zmarłego gitarzysty Hillela Slovaka. Produkcja zwróciła uwagę widzów m.in. ze względu na wykorzystanie sztucznej inteligencji do odtworzenia głosu muzyka.
Narracja filmu opiera się głównie na wspomnieniach wokalisty Anthony’ego Kiedisa i basisty Flea, którzy opowiadają o swojej znajomości ze Slovakiem od czasów szkolnych oraz o pierwszych latach działalności zespołu.
W dokumencie pojawiają się również wypowiedzi m.in. perkusisty Jacka Ironsa, brata muzyka Jamesa Slovaka, a także Johna Frusciante.
Istotnym elementem produkcji są fragmenty dzienników Hillela Slovaka, które zostały wykorzystane jako część narracji. Teksty te odczytywane są przez cyfrowo wygenerowany głos gitarzysty.
Twórcy informują o zastosowaniu tej technologii na wczesnym etapie filmu, jednak rozwiązanie to wzbudziło mieszane reakcje wśród odbiorców. Wykorzystanie AI wciąż wywołuje kontrowersje i bywa ostro krytykowane, podobnie stało się w przypadku nowości z Netflixa.
Dokument koncentruje się na relacjach między członkami zespołu oraz problemach związanych z uzależnieniami, które miały wpływ na ich życie i działalność artystyczną. Hillel Slovak zmarł w wieku 26 lat, w 1988 roku.
„Historia Red Hot Chilli Peppers: Nasz brat, Hillel” jest dostępne w serwisie Netflix.

