Adrian Smith wspomina zespół, który zagroził Iron Maiden

/ 1 maja, 2026

Najtrudniejszy czas dla Iron Maiden nastał, kiedy w latach 90. pojawił się grunge.


Iron Maiden świętuje 50-lecie działalności i przez ten czas zaliczył swoje wzloty, jak i upadki. Według gitarzysty najtrudniejsze były lata 90.

W wywiadzie dla „Forbes” Adrian Smith mówi:

W Ameryce Południowej i Europie nadal byliśmy wielcy, ale w Ameryce było ciężko. Przyszła Nirvana i wszystko zmieniła. Było jak z punkiem w latach 70. Grałem od pięciu lat w zespołach. Pracowałeś ciężko i nagle nikt nie chciał przychodzić na twój koncert, jeśli nie miałeś włosów na sztorc i nie grałeś punka. Kim są ci ludzie? Grają od roku i są dumni, że nie potrafią grać. A wszyscy kupują ich płyty i chodzą na koncerty. Tak samo było z Nirvaną i grunge’em. Zmieniła się perspektywa i dla zespołów takich jak Maiden było ciężko. Ale trzeba było przeczekać tę burzę.

6 maja światową premierę będzie miał film dokumentalny „Iron Maiden: Burning Ambition” opowiadający 50-letnią historię zespołu Iron Maiden.

Film wyreżyserowany przez Malcolma Venville’a i wyprodukowany przez Dominica Freemana przeprowadzi widzów przez wszystkie etapy kariery zespołu – od klubowych początków w latach 70., przez globalny sukces w latach 80., eksperymenty w kolejnej dekadzie, aż po wielki powrót po reaktywacji z udziałem Bruce Dickinson i Adrian Smith.

W dokumencie pojawią się także znani fani zespołu, m.in. Lars Ulrich z Metalliki, Tom Morello z Rage Against the Machine, Chuck D z Public Enemy oraz aktor Javier Bardem.

Premiera filmu w wybranych kinach (również tych w Polsce) zaplanowana jest na maj 2026 roku, a bilety są już dostępne w przedsprzedaży.

KOMENTARZE

Przeczytaj także