Alicia Keys od ponad dwóch dekad działa w branży muzycznej, ale jak sama przyznaje, niewiele się w niej przez ten czas zmieniło.
Artystka uważa, że przemysł muzyczny wciąż funkcjonuje jak „klub dla chłopaków”, w którym kobietom trudniej się przebić. W rozmowie z „The Times” zdobywczyni 17 nagród Grammy opowiedziała o nierównościach, które obserwuje jako autorka, wokalistka i producentka:
Świat muzyki staje się takim starym klubem dla chłopaków i wszystkie niesamowite kobiety pracujące jako realizatorki i producentki nie mają otwartych drzwi.
Keys zwróciła uwagę na skalę problemu:
Kobiety stanowią 2 procent całej branży. Jestem producentką i działamy, robimy świetne rzeczy, więc to szokujące, że ta liczba jest tak mała.
Artystka wyjaśniła też, że wiele mechanizmów w branży nie jest oczywistych na początku kariery:
Nikt ci tego nie mówi. Masz do czynienia z tymi wszystkimi menedżerami i prawnikami, którzy uwielbiają brać swoje procenty i zawyżać stawki, ale nigdy nie mówią: „Jak możemy sprawić, żebyś była tu na dłużej?”.
Zamiast jednak skupiać się wyłącznie na frustracji, zdecydowała się działać. Właśnie dlatego współtworzyła organizację She Is the Music, która wspiera kobiety w branży muzycznej poprzez warsztaty, mentoring i edukację. W lutym inicjatywa zorganizowała m.in. drugą edycję wydarzenia Women Sharing the Spotlight.
Alicia Keys pracuje obecnie nad nowym albumem. Jej ostatnia płyta ukazała się w 2021 roku. Artystka zapowiada, że nowe wydawnictwo jest już blisko ukończenia.
