Ariana Grande opowiedziała o pomyśle na swój film biograficzny, który, według niej, powinien być niezwykle oryginalny.
W rozmowie z magazynem „Backstage” artystka żartobliwie stwierdziła, że film powinien nosić tytuł „Scrap This and Don’t Watch It” i przybrać formę krótkiego filmu, w którym jej życie odgrywają myszy, a akcja jest opatrzona drobnymi napisami:
To byłaby jedyna wersja, która mnie interesuje. Malutki, piękny krótki film z myszami odtwarzającymi całe moje życie z małymi napisami na dole.
Grande odpowiedziała też na inne pytania w szybkim wywiadzie. Odmówiła zdefiniowania swojej kariery jednym słowem, mówiąc:
Jestem gadatliwą kobietą.
Po czym przyznała, że najlepiej pasuje do niej określenie „spontaniczna lub ciekawa”. Artystka zdradziła także, że najchętniej podglądałaby pracę umysłów swoich przyjaciół — Jima Carreya, z którym współpracowała w serialu „Kidding”, oraz Kate Winslet, która zagrała w filmie „Zakochany bez pamięci”. To właśnie ten film był największą inspiracją Grande przy tworzeniu albumu „Eternal Sunshine” z 2024 roku.
Obecnie wokalistka szykuje się do roli w nadchodzącym sequelu „Focker In-Law”. Międzyczasie zagra również londyńskiej reaktywacji musicalu Stephena Sondheima „Sunday in the Park With George” u boku Jonathana Baileya. Ponadto Grande przygotowuje się do trasy koncertowej po Ameryce Północnej promującej album „Eternal Sunshine”.

