Jaki album Metalliki zrobił ogromne wrażenie na Avenged Sevenfold? Zespół przyznał się do kontrowersyjnej inspiracji.
Avenged Sevenfold był początkującym zespołem, kiedy ukazał się jeden z najbardziej kontrowersyjnych albumów Metalliki. Jak bardzo zainspirował ten zespół?
W wywiadzie dla „WRIF’s Meltdown” gitarzysta Zacky Vengance wspomina pierwsze trasy Avenged Sevenfold:
To będzie kontrowersyjne, ale jeździliśmy w trasy furgonetką. Przemierzaliśmy kraj grając małe koncerty i wtedy ukazał się „St. Anger”. Była to najbardziej kontrowersyjna płyta Metalliki od czasu „Load”, „Reload” i „Czarnego albumu”. A my się w niej zakochaliśmy. Może nie jest to nasz ulubiony album Metalliki, ale uderzyło nas to, co za nim stało, że jest zupełnie inny, że trzeba się w niego wsłuchać, że uzyskali to surowe, thrashowe brzmienie, które nie było idealne, w nowoczesnym studiu, w którym mogli uzyskać cokolwiek chcieli. A postanowili nagrać taki dziki album. Stwierdziliśmy: skoro Metallica może to my też.
Wydany w 2003 roku album „St. Anger” podzielił fanów Metalliki głównie za sprawą surowego brzmienia i charakterystycznego pogłosu na werblu. Płyta nagrywana była w trudnym czasie, gdy James Hetfield był na odwyku, zespół nie miał basisty (partie basu nagrał producent Bob Rock), a muzycy przechodzili terapię. Wszystko to uwiecznił film dokumentalny „Some Kind of Monster”.

