Perkusista Black Sabbath wyjawił, że pogłębiające się problemy ze zdrowiem wpłynęły na jego mobilność.
Liczący 78 lat Bill Ward wyjawił, że problemy ze zdrowiem zmusiły go do korzystania z wózka inwalidzkiego. Perkusista Black Sabbath jednak nie zamierza kończyć kariery.
Bill Ward opublikował na Facebooku post, w którym pisze:
Chcę dziś ogłosić coś smutnego ale prawdziwego: doszedłem do etapu, w którym coraz częściej potrzebuję korzystać z wózka inwalidzkiego, szczególnie na lotniskach lub w trakcie publicznych wydarzeń. Nadal mogę chodzić, ale nie mogę chodzić zbyt dużo bez potrzeby odpoczynku. Muszę co jakiś czas usiąść. Jakieś półtora roku temu zacząłem korzystać z wózka, głównie na lotniskach. 5 maja 2026 roku skończyłem 78 lat. Kiedyś dużo chodziłem, przeszedłem świat wzdłuż i wszerz. Nadal jestem perkusistą. Mogę grać całkiem nieźle jak na 78-latka. Jeśli więc zobaczycie mnie na wózku to po prostu skorzystałem z podwózki. Nie przeszedłem na emeryturę, nie jestem chory, nie poddaję się ani nic z tych rzeczy, które myślicie widząc kogoś na wózku. Chcę publicznie i wprost powiedzieć o moim nowym środku transportu, żebyście wiedzieli, że mam się dobrze. Jeśli zobaczycie mnie na lotnisku albo na koncercie przyjaciół, przywitajcie się, nie gryzę, a po prostu wyglądam inaczej, jak na załączonym obrazku.
Poniżej możecie zobaczyć cały post opublikowany przez Billa Warda.
