Britney Spears trafiła do ośrodka leczenia uzależnień po tym, jak w ubiegłym miesiącu została zatrzymana pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu i narkotyków.
Do zatrzymania doszło 4 marca w Kalifornii. Według policji funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o samochodzie poruszającym się z dużą prędkością i w niebezpieczny sposób. Po zatrzymaniu pojazdu stwierdzono, że Spears „wykazywała oznaki upojenia” i poddano ją testom trzeźwości. Następnie została zatrzymana za prowadzenie pod wpływem „kombinacji narkotyków i alkoholu”. Artystkę zakuto w kajdanki około godziny 21:30, a kilka godzin później została osadzona w areszcie, skąd wyszła nad ranem.
Po zatrzymaniu przedstawiciel wokalistki nazwał sytuację „niefortunnym incydentem, który jest całkowicie niewybaczalny” i dodał:
Spears podejmie właściwe kroki i będzie współpracować z prawem, a to może być pierwszy krok do długo wyczekiwanych zmian w jej życiu. Mamy nadzieję, że otrzyma pomoc i wsparcie, których potrzebuje w tym trudnym czasie.
W niedzielę, 12 kwietnia, przedstawiciel artystki potwierdził, że piosenkarka dobrowolnie zgłosiła się do ośrodka leczenia. Nie podano dokładnej daty rozpoczęcia terapii ani informacji o tym, jak długo potrwa pobyt. Wiadomo jednak, że Spears ma stawić się w sądzie 4 maja w związku z marcowym zatrzymaniem.
To nie pierwszy raz, kiedy wokalistkę zatrzymano w związku z prowadzeniem samochodu. W 2007 roku postawiono jej zarzuty w sprawie kolizji drogowej i ucieczki z miejsca zdarzenia. Ostatecznie zarzuty wycofano, a ława przysięgłych uniewinniła ją także z zarzutu prowadzenia pojazdu bez ważnego prawa jazdy w Kalifornii.
W ostatnich latach Spears wielokrotnie trafiała na nagłówki mediów. W 2023 roku wydała autobiografię „The Woman In Me”, w której szczerze opisała swoją karierę, relacje, 13-letnią kuratelę oraz osobiste doświadczenia.
Ostatni album Spears, „Glory”, ukazał się w 2016 roku.

