Byłemu gitarzyście Turnstile grozi dożywocie. Sąd zmienił kwalifikację zarzutów stawianych gitarzyście.
Brady Ebert usłyszał zarzut próby morderstwa pierwszego stopnia, za co może mu grozić dożywocie. Chodzi o incydent, który miał miejsce 29 marca tego roku.
Jak donosi „Rolling Stone”, Brady Ebert, potrącił 79-letniego ojca wokalisty Turnstile, Williama Yatesa. Ebert miał podjechać pod dom, w którym mieszka ojciec wokalisty, trąbić klaksonem, wyzywać go, a następnie potrącić na jego podjeździe. Yates został przewieziony do szpitala, gdzie poddano go operacji.
Początkowo muzykowi postawiono zarzut usiłowania zabójstwa drugiego stopnia i drugi zarzut napaści pierwszego stopnia, ale 30 kwietnia sąd przekwalifikował zarzut uznając, że była to próba morderstwa pierwszego stopnia, za co może grozić dożywocie.
Według policji:
Podejrzany celowo potrącił ofiarę pojazdem po sprzeczce z sąsiadami. Ofiara odniosła obrażenia obu nóg.
Brady Ebert najlepiej znany jest jako były gitarzysta zespołu Turnstile. Działał on w grupie od jej powstania w 2010 roku, aż do 2022 roku i nagrał z nią trzy albumy, w tym „Glow On” z 2021 roku, który uznany został za jeden z najważniejszych albumów sceny hardcore’owej ostatnich lat.
Grupa Turnstile szybko wybiła się na jedną z największych gwiazd sceny, co potwierdził też jej najnowszy album, „Never Enough” z 2025 roku.
Po rozstaniu z Turnstile, Brady Ebert grał w zespole S.E.T., ale został z niego usunięty w lutym tego roku po tym, jak opublikował w internecie post atakujący swoich dawnych kolegów z Turnstile.
„100 PŁYT WSZECH CZASÓW – PROG ROCK” – ZAMÓW TERAZ!

