Sprawa dotyczy ich współpracy przy utworze „Ready ’24” oraz niespełnionej obietnicy ze strony Cole’a.
Raper opowiedział o całej sytuacji w programie „Talk With Flee”. Cam’ron przyznał, że pozew miał być przede wszystkim sposobem na zwrócenie uwagi Cole’a. Jak tłumaczył, chodziło o oddanie przysługi w postaci gościnnego występu lub udziału w jednym z jego programów:
Nigdy nie chciałem robić niczego więcej w kwestii pozwu […] Chodziło bardziej o to, żeby zwrócić jego uwagę. Nie mówię, że nie powinienem dostać wynagrodzenia za to, co robię, albo że nie trzeba robić tego, co się obiecało. Dla mnie bycie facetem to dotrzymywanie słowa. Wiem, że wszyscy są zajęci i mają swoje sprawy. Ale jeśli daję komuś słowo cztery albo pięć razy, to muszę je spełnić chociaż raz na te cztery czy pięć.
Raper podkreślił, że gdy J. Cole potrzebował pomocy, on zareagował natychmiast:
Przy albumie „The Off-Season” zrobiłem dla niego intro. Potrzebował go w ciągu 24 godzin. Na szczęście byłem w domowym studiu. Zadzwoniłem po realizatora, nagraliśmy to i oddałem mu gotowe. Było w porządku. Powiedziałem mu wtedy, że mogę kiedyś potrzebować zwrotki, gdy skończę swój projekt. Odpowiedział: „Spoko”.
Cam’ron przypomniał też, że swoją zwrotkę do „Ready ’24” nagrał w 20 minut po spotkaniu z Cole’em i Cordae w studiu w Nowym Jorku. Później poprosił Cole’a o zwrotkę w zamian.
Gdy jednak przyszło do realizacji tej obietnicy, sprawy zaczęły się komplikować. Cam’ron ironicznie opisał tłumaczenia Cole’a:
Powiedział mi coś w stylu: teraz nie jest dobry moment, muszę mieć odpowiedni klimat, kiedy piszę, daję z siebie wszystko. Odpowiedziałem mu: dobra, to w końcu zrób to porządnie. Dzwoniłeś do mnie dwa razy i za każdym razem zrobiłem to, o co prosiłeś. Raz miałeś na to 48 godzin i zrobiłem to. Drugi numer nagrałem od razu, gdy przyjechałem do Nowego Jorku, bo chciałeś spotkać się w studiu. Zrobiłem swoje. Potem ty nie dałeś mi numeru, więc powiedziałem: nieważne, zapomnijmy o kawałku, zróbmy wywiad.
Według Cam’rona J. Cole zgodził się na wywiad, ponieważ planował nowy projekt. Gdy jednak przyszło do ustalenia terminu, raper znowu miał go zbywać. Tym razem powodem miał być konflikt między Kendrickiem Lamarem a Drake’iem. Cole nie chciał o nim rozmawiać bez nowej płyty:
Powiedział: nie mogę teraz, bo nie mam ochoty o tym gadać. Odpowiedziałem: zrobię wywiad i nawet nie będę poruszał tego tematu. Usłyszałem: nie, nie mogę zrobić wywiadu i o tym nie mówić. Zapytałem: dobra, to kiedy? Odpowiedział: luty, na pewno, mówię serio. Przyszedł luty, pytam, co jest, a on mówi: cholera, wciąż pracuję.
J. Cole faktycznie szykuje się do premiery nowego materiału. Już w piątek, 6 lutego, ma wydać swój długo zapowiadany siódmy album zatytułowany „The Fall-Off”.
