Cara Delevingne wyjaśniła, dlaczego przez lata odkładała rozpoczęcie kariery muzycznej.
Brytyjska modelka przyznała, że wpływ miały na to jej problemy z uzależnieniem. Obawiała się, że nie poradzi sobie z krytyką swojej twórczości, zwłaszcza w okresie, gdy zmagała się z silną niechęcią do samej siebie. W rozmowie z magazynem „Bustle” Delevingne opowiedziała, że w czasie, gdy nie była trzeźwa, trudno było jej zapanować nad własnym życiem:
Nie będąc trzeźwa, byłam kompletnie rozbita. Byłam wtedy na skraju tak silnej niechęci do samej siebie, że po prostu nie dałabym sobie z tym rady. W tamtym czasie jakoś radziłam sobie z tym, że ludzie mówili mi, że nie jestem ładna, że jestem brzydka albo że nie umiem grać w filmach. Nie potrafiłabym jednak znieść krytyki mojej muzyki. Po prostu bym tego nie wytrzymała.
Delevingne przez lata zmagała się z uzależnieniem od narkotyków. Pod koniec 2022 roku zgłosiła się na odwyk i od tamtej pory pozostaje trzeźwa. Jej debiutancki album „Not Normal” ukazał się dopiero we wrześniu tego roku. Muzyka nie była jednak dla niej zupełnie nowym obszarem działalności. W 2020 roku zaśpiewała w chórkach na albumie „Fetch the Bolt Cutters” Fiony Apple.
Artystki ponownie połączyły siły przy płycie Delevingne, wspólnie pisząc utwór „Need It”. Jak zdradziła modelka, pracowały nad tekstem na odległość, przesyłając sobie zdjęcia karteczek samoprzylepnych z zapisanymi wersam

