Chappell Roan odpowiada na krytykę po incydencie z córką znanego piłkarza

/ 23 marca, 2026

Chappell Roan odniosła się do zarzutów, jakie wystosował wobec niej brazylijski piłkarz Jorginho. Chodzi o sytuację z udziałem jego córki, do której miało dojść w hotelu w São Paulo podczas festiwalu Lollapalooza Brazil.


Kilka dni wcześniej Jorginho opisał w mediach społecznościowych „bardzo smutną sytuację”, która spotkała jego żonę i 11-letnią córkę. Według jego relacji dziewczynka zobaczyła Roan podczas hotelowego śniadania, ale nie podeszła do niej:

Po prostu przeszła obok stolika piosenkarki, spojrzała, żeby upewnić się, że to ona, uśmiechnęła się i wróciła usiąść z mamą. Nic nie powiedziała, o nic nie poprosiła.

Piłkarz twierdzi, że chwilę później do jego rodziny podszedł ochroniarz. Mężczyzna miał odzywać się „w niezwykle agresywny sposób”, oskarżając dziecko o „brak szacunku” i „nękanie”. Miał także zagrozić zgłoszeniem sprawy do hotelu:

Moja córka bardzo się przestraszyła i dużo płakała. Od wielu lat żyję w świecie piłki nożnej, rozpoznawalności i znanych ludzi i bardzo dobrze rozumiem, czym są szacunek i granice. To, co się tam wydarzyło, tym nie było. To było po prostu dziecko podziwiające kogoś. Smutno widzieć takie traktowanie ze strony osób, które powinny rozumieć znaczenie fanów.

Sprawa szybko wywołała duże poruszenie w internecie. Głos zabrał także burmistrz Rio de Janeiro, Eduardo Cavaliere, który napisał, że dopóki będzie pełnił urząd Roan nigdy nie wystąpi na festiwalu Todo Mundo no w Rio De Janeiro.

Artystka odpowiedziała w nagraniu opublikowanym na Instagramie. Wyjaśniła, że osoba, o której mowa, nie należała do zatrudnionej przez nią prywatnej ochrony:

Po prostu opowiem swoją wersję tego, co wydarzyło się dziś z udziałem matki i dziecka oraz ochroniarza, który nie jest moją osobistą ochroną. Ja tego nawet nie widziałam. Nie widziałam żadnej kobiety ani dziecka. Naprawdę nie. Nikt do mnie nie podszedł. Nikt mi nie przeszkadzał. Po prostu siedziałam na śniadaniu w hotelu. Wydaje mi się, że te osoby też tam mieszkały. Fakt, że ochroniarz – którego nie prosiłam, żeby podchodził do tej matki i dziecka – zrobił coś takiego… Ja go o to nie prosiłam. Oni do mnie nie podchodzili. Nic nie robili. To niesprawiedliwe, żeby ochrona zakładała złe intencje bez żadnego powodu, skoro nie było żadnego działania.

Na koniec artystka przeprosiła i odniosła się do pojawiającej się w sieci krytyki:

Nie nienawidzę ludzi, którzy są fanami mojej muzyki. Nie nienawidzę dzieci. Przepraszam tę matkę i dziecko za to, że ktoś coś założył, że mogliście coś zrobić, i jeśli poczuliście się niekomfortowo, to jest mi bardzo przykro. Nie zasłużyliście na to.

Roan nie wydała nowego albumu od czasu debiutu „The Rise and Fall of a Midwest Princess” z 2023 roku. W ostatnich latach opublikowała jednak kilka singli, w tym „Good Luck, Babe”, „The Giver” i „The Subway”, a także intensywnie koncertowała.

KOMENTARZE

Przeczytaj także