Chris Brown przyznał się do winy w sprawie bójki w londyńskim klubie Tape, do której doszło w 2023 roku.
Brown przyznał się do udziału w gwałtownej awanturze w londyńskim klubie. Wokalista uniknął tym samym procesu w sprawie poważniejszych zarzutów dotyczących napaści i spowodowania ciężkich obrażeń.
Artysta pojawił się 24 lipca przed sądem Southwark Crown Court w Londynie. Rozprawa miała charakter administracyjny i trwała mniej niż pięć minut. Sprawa dotyczy wydarzeń z 19 lutego 2023 roku. Według prokuratury Brown miał zaatakować producenta muzycznego Amadou „Abe” Diawa w prywatnym klubie Tape w londyńskiej dzielnicy Mayfair. Śledczy twierdzą, że wokalista podszedł do mężczyzny i kilkukrotnie uderzył go butelką po tequili w głowę.
W ataku miał uczestniczyć również współpracownik Browna, trener wokalny Omololu Akinlolu, znany jako raper Hoody Baby. Według oskarżycieli miał on dołączyć do bójki i uderzać Diawa w głowę. Prokuratura przekazała, że obaj mężczyźni mieli kontynuować atak, gdy producent próbował uciec. Diaw miał zostać również kopnięty, gdy leżał bezbronny na podłodze. Ofiara trafiła do szpitala z obrażeniami głowy i kolana.
Chris Brown został zatrzymany w maju 2025 roku po przyjeździe do Europy w związku z trasą „Breezy Bowl XX”. Wówczas postawiono mu zarzuty napaści, podejrzenia spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz użycia butelki po tequili jako broni. Artysta został zwolniony za kaucją w wysokości 6,75 miliona dolarów i mógł rozpocząć europejską część trasy koncertowej.
Amadou Diaw wcześniej złożył przeciwko Brownowi pozew cywilny, w którym domagał się 16 milionów dolarów odszkodowania. Producent później wycofał sprawę. Nie wiadomo, czy doszło do ugody między stronami.
Na 26 października 2026 roku zaplanowano rozprawę dotyczącą wymiaru kary. Chrisowi Brownowi i Omololu Akinlolu grozi maksymalnie do trzech lat więzienia. Warunki zwolnienia za kaucją pozwalają wokaliście opuścić Wielką Brytanię przed rozprawą, jednak musi on wrócić do kraju najpóźniej 25 października.
