Courtney Love wróciła wspomnieniami do poważnych problemów zdrowotnych, z którymi zmagała się w 2019 roku. Wokalistka usłyszała wówczas od lekarzy, że jej stan jest na tyle poważny, że może nie przeżyć. Jednocześnie potwierdziła, że zakończyła pracę nad nowym solowym albumem, pierwszym od czasu „Nobody’s Daughter” Hole z 2010 roku.
Love opowiedziała o tamtych wydarzeniach w nagraniu opublikowanym na Instagramie. Jak wspominała, w 2019 roku wyjechała do Anglii, gdzie jej stan zdrowia nagle się pogorszył:
Pojechałam do Anglii w 2019 roku i kiedy tam dotarłam, moje ciało kompletnie się posypało. Straciłam wszystkie włosy. Ważyłam około 45 kilogramów. Powiedzieli mi, że umrę. Nie uwierzyłam im.
Wokalistka uważa, że jej reakcja na diagnozę była częściowo związana z doświadczeniami z dzieciństwa. Love wspominała, że dorastając, nauczyła się podważać to, co słyszała od dorosłych. Jej zdaniem ten mechanizm wpłynął również na sposób, w jaki poradziła sobie z sytuacją w 2019 roku:
Od dziecka miałam zwyczaj podważać to, co mówili dorośli. Kiedy mówili, że czerwone jest niebieskie, próbowałam w to uwierzyć, choć przecież widziałam, że czerwone jest czerwone. Z czasem zaczynałam nawet wmawiać sobie, że może to oni mają rację. To doprowadzało mnie do szaleństwa.
Zaznaczyła jednak, że w tamtym czasie nie przestała ufać własnej ocenie rzeczywistości:
Mimo że mówili mi, że czerwone jest niebieskie, nigdy tak naprawdę nie straciłam zdolności do rozpoznania, że czerwone jest czerwone. Kiedy więc powiedzieli mi, że umrę, po prostu im nie uwierzyłam. I jakoś wyzdrowiałam. Jestem zdrowa, co jest niesamowite.
Love nie zdradziła jednak, na jaką dokładnie chorobę cierpiała.
Wokalistka wykorzystała jednak swoje doświadczenia podczas pracy nad nowym albumem. Płyta jest już gotowa i będzie jej pierwszym wydawnictwem od lat. Przy pracy nad płytą Love współpracowała m.in. z Billie Joe Armstrongiem z Green Day, Willem Sargentem z Echo & the Bunnymen oraz Michaelem Stipe’em z R.E.M:
Kiedy ją tworzyłam, byłam przekonana, że będzie to moja ostatnia płyta. Dlatego nagrałam album, który zawsze chciałam nagrać.
Artystka nie podała jeszcze tytułu ani daty premiery albumu. Wiadomo natomiast, że chciałaby ruszyć z nowym materiałem w trasę:
Bardziej niż czegokolwiek chcę koncertować i śpiewać. To właśnie sprawia, że moja dusza i ciało są szczęśliwe.
W ostatnich latach Love rzadko dzieliła się nową muzyką, ale nie zniknęła z życia publicznego. Nagrywała między innymi własne wersje utworów zespołu Geese oraz wystąpiła w filmie dokumentalnym „Antiheroine”, który zadebiutował w styczniu na festiwalu Sundance.

