Jaka jest szansa, że kiedyś Artur Rojek stanąłby na scenie z Myslovtiz? Wokalista udzielił szczerej odpowiedzi.
Minęło już 14 lat od kiedy Artur Rojek opuścił skład Myslovitz. Zespół aktualnie aktywnie działa koncertowo z Mateuszem Parzymięso na wokalu. 15 listopada wystąpi w katowickim Spodku, gdzie zagra w całości album „Korova Milky Bar”.
Czy taka okazja byłaby dobra, żeby do zespołu na scenie dołączył Artur Rojek? Wokalista w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” odpowiedział na tak postawione pytanie przez Jacka Nizinkiewicza:
Nie jest to moja ulubiona płyta, ale lubię ją. Czy bym z nimi wystąpił? Raczej nie. Myślę, że powody, dla których moglibyśmy to zrobić, to nie coś takiego. Bardziej mówię o energii, która jest pomiędzy ludźmi. To nie jest rzecz, o którą sam siebie pytam. To nie jest dla mnie w żaden sposób interesujące i nie stanowi elementu układanki, którą mam w głowie. To czas, który mam za sobą, który był mega ważny i dużo mi dał, ale to już jest zamknięte. To przeszłość. Nastawienie moje jest takie samo: zamknąłem ten rozdział, nie mam planów to tego wracać. Ale jest coś takiego, jak „nigdy nie mów nigdy”.
Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej.
Artur Rojek tymczasem przygotowuje wydanie kolejnej solowej płyty, „Chciałbym urodzić się żeby latałem”, której premiera zaplanowana jest na wrzesień. Zapowiada ją utwór „Gruby mały„.
Płytę będzie promować trasa koncertowa.


