Czy jest jakiś album, który po 40 latach nadal może wywoływać ciarki? U Dave’a Lombardo tak.
Dave Lombardo przez wiele lat był perkusistą Slayera i nagrał z nim szereg przełomowych płyt. Ale to wydany w 1986 roku „Reign In Blood” wywołuje u niego do dziś największe emocje.
W wywiadzie dla podcastu „Loaded Radio” Lombardo został zapytany, co dziś myśli o albumie „Reign In Blood”. Perkusista odparł:
Nadal mam ciarki, kiedy słucham tego albumu. Dłonie mi się pocą. Serce zaczyna bić szybciej. Wiele razy wykonywałem te piosenki na żywo i wystarczy, że słyszę te kawałki, a dostaję zastrzyk adrenaliny. Jeśli dostanę zawału, puśćcie „Angel Of Death” albo „Raining Blood”, a zaraz się ocknę.
Aktualnie Dave Lombardo zaangażowany jest w różne projekty, a już 30 października ukaże się album „Dead Deities” zespołu Satanic Planet.

