Sheryl Crow szczerze o nowej płycie: „Tracę na tym mnóstwo pieniędzy”

/ 12 października, 2026

Sheryl Crow przyznała, że nagrywanie albumów nie przynosi jej już zysków.


Wokalistka wydała właśnie swoją trzynastą płytę studyjną, „Pick You Up”, ale nie liczy na odzyskanie pieniędzy zainwestowanych w jej produkcję. W rozmowie z „The Sun” opowiedziała o kosztach pracy w branży muzycznej:

Jestem już na etapie, na którym muzyka nie przynosi mi dochodów. Wręcz przeciwnie, jej tworzenie jest kosztowne. Płacę ludziom i wiem, że nigdy nie odzyskam tych pieniędzy. Na tej płycie tracę naprawdę mnóstwo pieniędzy.

Mimo to Crow nie zamierza rezygnować z nagrywania. Jak wyjaśniła, inspirują ją artyści, których piosenki przetrwały próbę czasu:

Myślę o Dolly Parton i Burcie Bacharachu, o twórcach, których piosenki będą żyć dłużej niż oni sami.

Wokalistka wspomniała również o swojej mamie, która nie zapamiętuje już nowych rzeczy. Mimo to wciąż pamięta słowa takich piosenek, jak „Moon River” z filmu „Śniadanie u Tiffany’ego” czy „Walk On By” Dionne Warwick. Kiedy Sheryl gra jej te utwory, mama potrafi zaśpiewać każde słowo:

Nadal łączy ją z tymi piosenkami coś pięknego, a znaczenia takiej więzi nie można przecenić.

Najnowszy album artystki, „Pick You Up” zawiera siedem utworów, które napisała wspólnie z wieloletnim współpracownikiem, Jeffem Trottem. Muzycznie płyta nawiązuje do amerykańskiego folk rocka, country i kalifornijskiego brzmienia lat 70., ale teksty dotyczą przede wszystkim współczesnych problemów: podziałów społecznych, wolności słowa, teorii spiskowych i zmian klimatycznych. Mimo trudnej tematyki, album ma nieść słuchaczowi nadzieję.

Przeczytaj także

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x