Sean „Diddy” Combs pozwał producenta muzycznego Rodneya „Lil Roda” Jonesa.
Muzyk, który wcześniej oskarżył rapera o molestowanie seksualne, odurzenie i inne nadużycia, miał zdaniem Combsa bezprawnie wykorzystać prywatne nagrania i sprzedać je Netfliksowi. Materiały trafiły do dokumentalnego serialu „Sean Combs: Rozliczenie”, wyprodukowanego przez 50 Centa.
Pozew wzajemny został złożony 11 sierpnia. Combs domaga się od Jonesa odszkodowania, którego wysokości nie określono. Chce również, aby producent zwrócił mu wszystkie nagrania i zniszczył ich kopie, które nadal mogą znajdować się w jego posiadaniu.
Combs zarzuca także Jonesowi zniesławienie. Chodzi o wypowiedzi producenta przedstawione serialu Netfliksa. Dokument otrzymał później trzy nominacje do nagród Emmy.
Konflikt między muzykami rozpoczął się w 2024 roku. Jones pozwał wówczas Combsa, domagając się 30 milionów dolarów odszkodowania. Producent twierdził, że współpracował z raperem od 2022 do 2023 roku i brał udział w produkcji jego albumu „The Love Album: Off the Grid”. Według jego relacji w tym czasie miał być odurzany, molestowany i zmuszany do udziału w aktach seksualnych z prostytutkami. Jones oskarżył również Combsa o próbę „groomingu”, która miała doprowadzić do jego kontaktów seksualnych z innym mężczyzną.
Producent twierdził ponadto, że Combs nie wypłacił mu całego uzgodnionego wynagrodzenia za pracę nad albumem. W pozwie wymienił również Universal Music Group oraz kilku przedstawicieli firmy.
Jones opisywał także inne sytuacje, których miał być świadkiem podczas współpracy z Combsem. Wspominał między innymi o strzelaninie, powszechnym używaniu narkotyków oraz broni palnej przechowywanej w co najmniej jednej z posiadłości rapera.
Diddy konsekwentnie zaprzeczał wszystkim oskarżeniom producenta i zrobił to również w najnowszym pozwie.
Combs obecnie odbywa karę ponad czterech lat więzienia po skazaniu za przewożenie osób w celu prostytucji. Najnowszy pozew jest kolejną odsłoną wielowątkowej sprawy dotyczącej zarzutów wobec rapera.

