Doja Cat zdradziła, że ma własne, dość nietypowe sposoby na uniknięcie bycia rozpoznaną w miejscach publicznych.
W rozmowie z magazynem „Vogue” artystka przyznała, że coraz bardziej brakuje jej anonimowości i swobody, którą miała przed zdobyciem popularności. Wokalistka powiedziała, że nie czuje się komfortowo z nieustanną uwagą fanów i paparazzich. Jednocześnie nie chce reagować agresywnie ani wchodzić w bezpośrednie konflikty z osobami, które robią jej zdjęcia lub nagrywają ją w miejscach publicznych:
To bardzo mnie denerwuje. Czy podejdę do kogoś i powiem: przestań mnie nagrywać, a potem zacznę go wyzywać? Nie, nie zamierzam tak robić.
Artystka dodała, że woli radzić sobie z takimi sytuacjami w bardziej kreatywny sposób. „Nie chcę wchodzić w takie konfrontacje. Wolę znaleźć na to jakiś kreatywny sposób” – wyjaśniła.
Doja Cat zdradziła również, że traktuje unikanie rozpoznawalności jak zabawę. Piosenkarka przyznała, że czasem celowo zmienia swój wygląd, by nie zwracać na siebie uwagi:
Czasami staram się wyglądać celowo nieatrakcyjnie. Zamieniam to w grę.
W tej samej rozmowie artystka zwróciła uwagę na oczekiwania, jakie ludzie mają wobec osób publicznych:
Najbardziej fascynujące jest to, że kiedy chcesz zrobić zwykłe, codzienne rzeczy, ludzie czują, że należy im się zdjęcie, twoja uwaga albo uśmiech. Jakby byli do tego uprawnieni. To właśnie najbardziej mnie w tym zaskakuje.
Obecnie Doja Cat promuje swój piąty album „Vie” z 2025 roku i przygotowuje się do światowej trasy koncertowej „Ma Vie World Tour”, podczas której odwiedzi również Polskę. Artystka wystąpi 19 czerwca 2026 w krakowskiej TAURON Arenie.

