5 listopada w warszawskim klubie Mechanik wystąpiła Nanga w ramach promocji najnowszego albumu, „Duchy”.
Choć było już po Halloween to klimat grozy zapewniły przed koncertem utwory ze ścieżek dźwiękowych różnych horrorów oraz innych filmów i duchach lub potworach. Repertuar właśnie wydanych „Duchów” przeważał w koncertowym secie – zaczęli od „Soprano” na prostym beacie wybijanym przez Maćka Dzierżaniowskiego z i notoryczną linią saksofonu, na którym grał Karol Gola. Obwieszona łańcuchami i w wielkim kapeluszu Magda czasami chwytała za bas lub grała na klawiszach.
Ze starszych utworów wybrzmiał choćby mroczny „Profet” ale też pogodna „Piosenka o miłych rzeczach”. Zaskakująco dobrze w klimat koncertu wpisała się piosenka „W domach z betonu nie ma wolnej miłości” Martyny Jakubowicz – niby odległa od stylu Nangi, a jednak korespondująca z tekstami o ciszy w bloku i duchach.
Kolejne koncerty Strasznej trasy Nangi już wkrótce.
Poniżej galeria z warszawskiego koncertu.
