Eagle-Eye Cherry wspomina, jak w jedno popołudnie napisał wielki przebój, choć prawie nie potrafił grać na gitarze.
Eagle-Eye Cherry był jedną z gwiazd tegorocznej edycji Pol’and’Rock Festival. Znany z przeboju „Save Tonight” artysta podbił serca fanów, którzy śpiewali jego nawet po zakończeniu występu.
Wkrótce powróci na trzy koncerty do Polski: zagra kolejno 17 listopada w Drizzly Grizzly w Gdańsku, 18 listopada w Tamie w Poznaniu i 19 listopada w Stodole w Warszawie.
Wydany w 1997 roku na jego debiutanckiej płycie „Desireless” utwór „Save Tonight” do dziś pozostaje jego największym przebojem.
Jak doszło do napisania tego przeboju? W wywiadzie dla „Teraz Rocka” Eagle-Eye Cherry wspomina:
Album był prawie gotowy. Było tam dużo wolnych piosenek i pomyślałem, że potrzebuję więcej szybkich numerów. W soboty zawsze gram w piłkę, ale tamtego dnia zostałem w domu i napisałem Save Tonight. Czułem, że to chwytliwy numer. Nagraliśmy go, wróciłem do domu, posłuchałem go w słuchawkach i oczami wyobraźni zobaczyłem, jak ludzie go śpiewają. Pomyślałem, że może coś z tego będzie, ale nie sądziłem, że to będzie światowy przebój. Nie mieliśmy jednak wątpliwości, że wydamy go na pierwszym singlu.
Artysta wspomina, że cała piosenka zbudowana jest tylko na czterech akordach:
Save Tonight to tylko cztery akordy od początku do końca, bo tylko tyle potrafiłem zagrać na gitarze, dopiero zacząłem na niej grać. Nawet nie pomyślałem o żadnym bridge’u w środku. Producent wpadł na pomysł dodania stonowanej, ostatniej zwrotki. Przejście perkusyjne przed ostatnim refrenem jest genialne! Wielu perkusistów potem mi o nim wspominało. To są detale, ale ta zwrotka była dobrym pomysłem.
Cały wywiad z Eagle-Eye Cherrym ukazał się też w listopadowym numerze „Teraz Rocka” dostępnym w sprzedaży stacjonarnej od 28 października.
Pismo już teraz możecie zamawiać w sklepie internetowym – zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej.
LISTOPADOWY „TERAZ ROCK” – KUP TERAZ w E-SKLEPIE


