Frontman Bring Me The Horizon, Oli Sykes, założył nową firmę o nazwie Patient Zero.
Przedsięwzięcie ma zajmować się tworzeniem widowisk koncertowych na dużą skalę, które będą łączyć muzykę z filmową narracją, animacją i zaawansowaną technologią wizualną.
Pomysł narodził się po latach pracy nad spektakularnymi koncertami Bring Me The Horizon. W ostatnich latach zespół zasłynął z rozbudowanych, multimedialnych występów w halach i na festiwalach. Teraz Sykes chce rozwijać podobne projekty także dla innych artystów i wydarzeń.
Pierwszy projekt Patient Zero jest już w trakcie realizacji. To wspólne widowisko ILLENIUM i Bring Me The Horizon w Sphere Las Vegas, jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie obiektów koncertowych na świecie. Po premierze fragmenty koncertu szybko trafiły do internetu, a fani zwracali uwagę na ogromną oprawę audiowizualną dopasowaną do możliwości obiektu.
Oli Sykes odpowiadał za koncepcję i kierunek kreatywny całego projektu oraz pełnił funkcję producenta wykonawczego. Artysta stworzył specjalne wizualne uniwersum przygotowane z myślą o technologii Sphere. Efektem jest koncert, który bardziej przypomina immersyjne widowisko niż tradycyjny występ.
Do zespołu Patient Zero dołączył także wieloletni współpracownik Sykesa, Nick Keays, który pełni funkcję reżysera i producenta. Kierownictwem artystycznym zajmuje się natomiast Jacob Harry Carter, współdyrektor kreatywny Bring Me The Horizon. Firma zapowiada kolejne projekty w najbliższych miesiącach.
Tymczasem zespół cieszy się dużym zainteresowaniem wokół koncertowego filmu „L.I.V.E. In São Paulo”. Podczas pokazów w kinach fani organizują nawet pogo. Film zarejestrowano podczas wyprzedanego koncertu w 2024 roku na stadionie Allianz Parque, gdzie Bring Me The Horizon zagrali dla 50 tysięcy fanów.

