Czy gitarzyści są miłymi ludźmi? Legendarny rockowy gitarzysta twierdzi, że większość nie jest, ale wskazuje wyjątek.
Ritchie Blackmore miał znaczący wpływ w ukształtowanie brzmienia Deep Purple, a jego gitarowe solówki oraz riffy przeszły do historii. Ale jego relacje personalne z zespołem bywały trudne. On sam twierdzi, że… gitarzyści nie należą do miłych osób.
Taką opinię wyraził podczas internetowego streamu, kiedy został zapytany o Tommy’ego Bolina, który w latach 1975-76 na krótko zastąpił go w Deep Purple:
Znałem go bardziej jako przyjaciela. Był tak miłym człowiekiem, że nie mogłem uwierzyć, że jest gitarzystą. Większość gitarzystów nie jest miłymi ludźmi. A on był taki miły. Był Indianinem, chyba Siouxem, często go odwiedzałem i po prostu dobrze się bawiliśmy, gadając ze sobą. Nie było między nami żadnej zawiści ani rywalizacji.
Tommy Bolin przed dołączeniem do Deep Purple grał między innymi z zespołami Zephyr i James Gang. Z Deep Purple nagrał tylko jeden album – „Come Taste The Band”. Po zawieszeniu działalności Deep Purple w połowie 1976 roku skupił się na karierze solowej, ale niestety, nie potrwała ona długo. 4 grudnia 1976 roku Tommy Bolin zmarł w wyniku przedawkowania heroiny i innych substancji. Miał 25 lat.

