Pierwsze spotkanie z muzyką rockową było dla Darona Malakiana wstrząsające. Ale nie mógł się od niej uwolnić.
Gitarzysta System Of A Down dobrze pamięta moment, gdy pierwszy raz zobaczył zespół Kiss. Mimo że był wówczas bardzo młody, wywarł na nim ogromne wrażenie.
W wywiadzie dla „Tetragrammaton” Daron Malakian wspomina:
Zobaczyłem zdjęcie Gene Simmonsa, Demona, ziejącego ogniem, plującego krwią. Robiło ogromne wrażenie na dzieciakach, z którymi dorastałem i zakładałem zespoły. Robiło ogromne wrażenie na mnie. Miałem trzy albo cztery lata, kiedy pierwszy raz zobaczyłem Kiss. Przestraszyłem się nie na żarty, ale miałem obsesję. Nie mogłem przestać na to patrzeć. Wtedy nie znałem ani jednej piosenki. Samo zdjęcie przyciągnęło moją uwagę. Może Kiss nie grał tak ciężko jak Black Sabbath, ale Black Sabbath nie wyglądał jak Kiss. Kim jest ten Demon? Czy on naprawdę tak żyje? Czy tak chodzi po ulicy? Wtedy nie mieliśmy internetu. Nie było mediów społecznościowych, w których można było zobaczyć, jak wygląda czyjeś życie za kulisami.
Po ogromnym sukcesie wyprzedanej letniej trasy stadionowej w Ameryce Północnej (6 koncertów) – oraz triumfalnej, całkowicie wyprzedanej trasie stadionowej w Ameryce Łacińskiej na początku roku, która zgromadziła 500 tys. fanów – laureaci nagrody Grammy, ikony rocka System Of A Down ogłosili kilka dni temu wielki powrót do Europy w ramach trasy stadionowej w 2026 roku.
W ramach trasy koncertowej System Of A Down zagra dwa koncerty w Polsce: 18 i 19 lipca na stadionie PGE Narodowy w Warszawie.

