Gwiazda początku XXI wieku mówi, dlaczego zniknęła ze świata muzyki na dekadę

/ 16 września, 2026

La Roux ujawniła, co sprawiło, że przez dekadę niemal całkowicie wycofała się ze sceny. Elly Jackson, która pod koniec pierwszej dekady XXI wieku błyskawicznie zdobyła światową popularność, przyznała, że w pewnym momencie straciła głos i przeszła załamanie nerwowe.


Artystka opowiedziała o swoich przejściach w nagraniu opublikowanym na TikToku. La Roux, a właściwie Elly Jackson, zamieściła film, na którym popija drinka, a w tle słychać remiks „Bulletproof” – jej wielkiego hitu z 2009 roku. Na nagraniu umieściła napis:

Myślisz, że możesz mnie zranić? Dosłownie napisałam i zaśpiewałam tę piosenkę, straciłam głos, przeżyłam załamanie nerwowe i zniknęłam na 10 lat.

Jackson zaczęła karierę jako La Roux w duecie z Benem Langmaidem. Ich debiutancki album „La Roux” z 2009 roku przyniósł dwa wielkie przeboje – „In for the Kill” i „Bulletproof”. Ten drugi dotarł na szczyt brytyjskiej listy przebojów, a debiutancka płyta sprzedała się w ponad dwóch milionach egzemplarzy i przyniosła duetowi nagrodę Grammy w kategorii najlepszy album elektroniczny/dance.

Sukces miał jednak swoją cenę. Jackson zmagała się między innymi z problemami z głosem i napadami paniki. W 2014 roku, przed premierą drugiej płyty „Trouble in Paradise”, mówiła o okresie, w którym niemal całkowicie straciła możliwość śpiewania. Problemy z głosem wiązano wówczas z napięciem mięśniowym wynikającym z lęku przed występami. W tym samym okresie La Roux przestało być duetem, ponieważ Langmaid zdecydował się odejść z projektu.

Kolejna płyta, „Supervision”, trafiła do słuchaczy dopiero w 2020 roku. Był to pierwszy album La Roux wydany po kilkuletniej przerwie, a Jackson pracowała już jako solowa artystka. Premiera przypadła jednak na początek pandemii COVID-19, która mocno ograniczyła możliwość promocji i koncertowania.

O trudnym okresie swojej kariery Jackson mówiła również w niedawnej rozmowie z magazynem „AnOther”. Artystka przyznała, że właśnie pandemia była jednym z powodów, dla których tak długo nie wracała z kolejną płytą.

Dopiero co skończyłam mój ostatni album, kiedy wybuchła pandemia, więc nie byłam gotowa od razu zaczynać pracy nad kolejną płytą. Potrzebujesz przerwy, zanim zaczniesz tworzyć coś nowego. Zaczęłam eksperymentować z nowymi brzmieniami i pomysłami. Potrzebowałam kilku lat, żeby w ogóle wiedzieć, czy chcę nagrać kolejną płytę i czy jest w tym jakikolwiek sens.

Teraz La Roux przygotowuje się do powrotu z czwartym albumem. „Old Flames” ma ukazać się w listopadzie. Nowy album ma być przy tym bardzo osobistym materiałem. Jackson zdradziła wcześniej, że część płyty powstała w czasie jej 17-letniego związku, a część już po jego zakończeniu. Jednym z tematów albumu jest także jej walka z uzależnieniem od marihuany.

Jackson zaczęła już wracać na scenę – w 2025 roku wystąpiła po raz pierwszy od około dekady, a w tym roku ruszyła również w trasę jako support Hilary Duff. Sama mówiła, że ponowne granie na dużych scenach jest dla niej zupełnie nowym doświadczeniem.

KOMENTARZE
Tagi:

Przeczytaj także