Harry Styles zaprezentował teledysk do „Coming Up Roses”, jednej z ulubionych piosenek fanów z jego najnowszej płyty „Kiss All the Time. Disco, Occasionally”.
„Coming Up Roses” to nastrojowa ballada oparta na brzmieniu fortepianu i instrumentów smyczkowych. Piosenka szybko stała się jednym z ulubionych utworów fanów po marcowej premierze albumu i regularnie pojawia się na koncertach Stylesa. Fani od miesięcy sugerowali artyście, aby nagrał klip do tej piosenki.
W teledysku wokalista bierze udział w kursie tańca razem z grupą osób, wśród których są między innymi ciężarna kelnerka, mężczyzna w kołnierzu ortopedycznym oraz kowboj. Choć początkowo nie wszystko idzie po jego myśli, dzięki wspólnym zajęciom artysta ostatecznie odnajduje swoje miejsce w barwnej grupie nieznajomych.
Za jego reżyserię wideo odpowiada duet Bradley & Pablo, który wcześniej współpracował ze Stylesem przy teledyskach do „Watermelon Sugar” i „Late Night Talking”.
„Coming Up Roses” to czwarty utwór z albumu „Kiss All the Time. Disco, Occasionally”, do którego powstał teledysk. Wcześniej wokalista opublikował klipy do „Aperture”, „American Girls” i „Dance No More”. Pierwszy z tych singli dotarł na szczyt amerykańskiej listy Billboard Hot 100, natomiast album zadebiutował na pierwszym miejscu Billboard 200.
Styles kończy obecnie serię 30 koncertów w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Dwa ostatnie występy odbędą się 30 i 31 października pod nazwą „Harryween”, nawiązującą do Halloween. Powstaje także film dokumentalny poświęcony tym koncertom. Jego reżyserem będzie John Wilson, znany z „Dobre rady Johna Wilsona” i „Jak zrobić film o betonie”.

