W warszawskiej Stodole odbył się wczoraj koncert z wielu powodów wyjątkowy. Na miejscu była nasza silna reprezentacja – Bartek Koziczyński (zdjęcia) oraz Łukasz Wewiór (relacja).
– Ostatni raz graliśmy w Stodole 30 lat temu − zakrzyknął Maleo przed „No Time To Lose”. Był to zaledwie trzeci koncert Houka po długiej przerwie. Możliwe, że ostatni w historii…
Zebrali się w składzie z albumu „Generation X” i utwory z niego przeważały. Świetnie widzieć Darka Malejonka z takim młodzieżowym spontanem. Do tego profesor Mirosław Grewiński na basie, szef Kayaxu Tomik Grewiński za perkusją, kompozytor teatralny Tomasz Sierajewski na gitarze i Paweł Krawczyk, podpora Hey i Nosowskiej na drugiej. A przed Houkiem WaluśKraksaKryzys skutecznie rozruszał publiczność.

