Ikoniczny gitarzysta mówi o początkach death metalu: To było szalone!

/ 25 maja, 2026
fot. Michał Grzybowski

Rick Rozz wrócił wspomnieniami do najwcześniejszych dni death metalu i demo nagrań zespołów Death oraz Mantas.


Gitarzysta opowiedział o pracy nad albumem „Initium Mortis” projektu Left to Die, zawierającym nowe wersje utworów z początków kariery Chucka Schuldinera.

Left To Die w Polsce – koncerty w sierpniu

Rozz przyznał, że podczas powrotu do archiwalnych nagrań był zaskoczony tym, jak mocno wczesny death metal czerpał z klasycznych zespołów thrashowych i heavy metalowych.

To szalone. Nie słyszałem tych numerów od wieków. Pomyślałem: „Jest tu tyle wpływów Slayera i Venom, to aż niewiarygodne”

Muzyk podkreślił również, że oryginalne nagrania z lat 1983–1984 powstawały w bardzo surowych warunkach.

Trzeba pamiętać, że materiał Mantas i Death był nagrywany na boomboksie, przed garażem, z ręcznikiem narzuconym na sprzęt.

Nowy album „Initium Mortis” zawierał będzie odświeżone wersje wczesnych utworów Death i Mantas, przygotowane przez skład tworzący Rick Rozz, Terry Butler, Matt Harvey oraz Gus Rios. Płyta ukaże się 17 lipca.

KOMENTARZE

Przeczytaj także