Fani Fugees mają powody do radości. Wyclef Jean przyznał, że jego relacja z Lauryn Hill jest obecnie bardzo dobra, a sama wokalistka nie wykluczyła powrotu do wspólnej pracy nad nowym materiałem.
Fugees nie wydali nowego albumu od czasu „The Score” z 1996 roku. To właśnie ta płyta przyniosła grupie największy sukces i takie hity jak „Ready or Not”, „Fu-Gee-La” oraz „Killing Me Softly”. W tym roku mija 30 lat od premiery tego wydawnictwa.
Hill i Jean ponownie spotkali się na scenie podczas brytyjskiego festiwalu Diaspora Calling. Powrót Fugees na scenę ponownie rozbudził pytania o nową muzykę zespołu. W rozmowie z BBC Wyclef Jean przyznał, że cieszy się z ponownej współpracy z Lauryn Hill:
Mogę ci tylko powiedzieć, że jesteśmy w rękach Boga. Znowu jestem z moją koleżanką z zespołu! Jesteśmy więc w naprawdę świetnym miejscu. Myślę, że energia jest bardzo ważna.
Muzycy zostali również zapytani, czy fani mogą spodziewać się nowych utworów Fugees. Lauryn Hill odpowiedziała krótko: „Zdecydowanie”.
Na razie nie wiadomo jednak, czy za słowami muzyków pójdą konkretne działania i czy Fugees rzeczywiście rozpoczną pracę nad nowym materiałem.
Fugees tworzyli Wyclef Jean, Lauryn Hill i Pras Michel. Ten ostatni odbywa obecnie karę 14 lat więzienia w Stanach Zjednoczonych za przestępstwa obejmujące między innymi pranie pieniędzy.
