Slash po latach skomentował konflikt z Axlem Rose’em. Zaskakujące słowa gitarzysty!

/ 7 sierpnia, 2026

Przez lata ich konflikt był jednym z najsłynniejszych sporów w historii rocka. Dziś Slash przyznaje, że jego relacje z Axlem Rose’em są lepsze niż kiedykolwiek, a źródłem dawnych problemów nie byli wyłącznie oni sami.


W rozmowie z „Rolling Stone Australia” gitarzysta Guns N’ Roses wrócił wspomnieniami do burzliwego okresu, który doprowadził do jego odejścia z zespołu w 1996 roku. Jak przyznał, wiele napięć zostało dodatkowo zaognionych przez osoby z otoczenia muzyków:

Problemy między mną a Axlem nie były nie do przezwyciężenia. Tak naprawdę chodziło o innych ludzi, którzy się w to wmieszali i mocno zaostrzyli nasze konflikty. To oni byli przyczyną wielu problemów.

Slash podkreślił, że po latach obaj bez większego trudu zakopali topór wojenny:

Łatwo było nam zostawić to za sobą. Przez całe dziesięć lat od naszego powrotu nie mieliśmy ani jednej pieprzonej kłótni.

Muzyk zdradził również, że pierwszy kontakt z Rose’em po latach nie dotyczył reaktywacji Guns N’ Roses:

To nawet nie była rozmowa o powrocie Guns N’ Roses. Chodziło po prostu o zakopanie topora wojennego.

Po zakończeniu trasy z zespołem The Conspirators obaj spotkali się na kolacji:

Od tego momentu wszystko potoczyło się już naturalnie. Zawsze było mi przykro, że sprawy zaszły tak daleko. Dobrze było usiąść z nim, porozmawiać i zdać sobie sprawę, że większość tych problemów była powierzchowna i po prostu głupia.

Na koniec wywiadu Slash zasugerował także, że fani Guns N’ Roses nie będą musieli długo czekać na nową muzykę. Gitarzysta stwierdził, że nowy album zespołu powinien ukazać się „już całkiem niedługo”.

KOMENTARZE

Przeczytaj także