Mary Austin wspomina, że gdy poznała Freddiego Mercury’ego początkowo nie zrobił na niej najlepszego wrażenia.
Mary Austin poznała Freddiego Mercury’ego jeszcze zanim Queen osiągnął sławę. Mary na początku zaprzyjaźniła się z Brianem Mayem, a w 1970 roku dzięki niemu poznała Freddiego. Przez kilka lat byli razem. Mimo rozstania Mary towarzyszyła Freddiemu aż do jego ostatnich dni.
W wywiadzie dla „The Guardian” Austin wspomina, jakie pierwsze wrażenie zrobił na niej Freddie:
Myślałam, że jest zbyt pewny siebie jak dla mnie. Był brawurowy. Bardzo mnie to onieśmielało. To była mieszanka pewności siebie i brawury. Myślę, że w ten sposób chciał ukryć, kim naprawdę był. Pewnego dnia szliśmy razem ulicą Kensington High, to było może miesiąc po tym, jak się poznaliśmy. Nagle wskazał na dziewczynę po drugiej stronie ulicy i powiedział: „To moja była dziewczyna, jest biseksualna”. Podszedł do niej pogadać. Zanim do mnie wrócił, mnie już nie było. Pomyślałam: „Nie wiem o co chodzi ale to nie dla mnie”. Czułam się tym onieśmielona. Potem mnie przeprosił. Przez 20 lat, jakie go znałam wtedy mnie przeprosił chyba jedyny raz. Był inny niż wszyscy. Bardziej kreatywny. Bardziej interesujący. Zawsze chciał coś oglądać, nie tylko inne zespoły. Ciągle oglądał film „Kabaret”. Uwielbiałam słuchać, jak wyjaśniał, dlaczego mu się tak bardzo podoba. Lubiłam podróżować po jego umyśle. To było jak czytanie książki.
Mary Austin wydała książkę „Freddie Mercury: A Life in Lyrics by Mary Austin” zawierającą rękopisy tekstów piosenek Freddiego Mercury’ego i niepublikowane wcześniej zdjęcia.
