Johnny Marr wskazał koncert, który odmienił jego życie

/ 30 maja, 2026

Johnny Marr wrócił wspomnieniami do wydarzeń, które ukształtowały jego muzyczną drogę.


Legendarny gitarzysta zespołu The Smiths był gościem najnowszego odcinka podcastu „Origin Stories” przygotowywanego przez Apple Music. W rozmowie opowiedział o koncertach, miejscach i spotkaniach, które miały kluczowy wpływ na jego rozwój jako muzyka:

Artysta wskazał jeden konkretny koncert jako moment przełomowy. Chodzi o występ Patti Smith w Manchester Apollo, który zobaczył jako nastolatek:

To był tydzień, w którym zobaczyłem Patti Smith. Moje życie zmieniło się w tamtym tygodniu. Naprawdę się zmieniło. Koncert Patti Smith Group w Apollo. Pamiętam, że następnego dnia pomyślałem, że świat jest już inny. Myślę, że wielu fanów muzyki wie, o czym mówię. To uczucie, kiedy jakiś występ całkowicie cię odmienia. Pamiętam, że patrzyłem wtedy w niebo i spacerowałem po osiedlu. Myślę, że był to najważniejszy koncert, jaki kiedykolwiek widziałem. Bez najmniejszych wątpliwości.

Marr wspominał, że na koncert poszedł sam. Skupiał się głównie na tym, by dostać się jak najbliżej sceny. Tego wieczoru doszło jednak do spotkania, które później okazało się historyczne:

Przy barze stała grupa starszych chłopaków. Ale ja pamiętam przede wszystkim, że nie mogłem się doczekać, aż dotrę pod samą scenę. Byłem tam sam. Wśród tych starszych chłopaków był Billy Duffy z zespołu The Cult. Był ze swoimi znajomymi, a jednym z nich był Morrissey. Przedstawił mnie. Miałem świadomość, że jestem dużo młodszy i właściwie jeszcze dzieciakiem, ale w głowie miałem tylko jedno: dostać się pod scenę.

Marr wrócił też pamięcią do pierwszego koncertu The Smiths, który odbył się 4 października 1982 roku w klubie Ritz:

The Smiths zagrali swój pierwszy koncert. Wykonaliśmy tylko cztery utwory. Występ odbył się w Ritz i było to dla nas wielkie wydarzenie. Oficjalnie był to wieczór pokazu mody organizowany przez naszych znajomych, ale tak naprawdę chodziło o to, żeby moja nowa grupa mogła wystąpić. Na scenie byliśmy ja, Morrissey, inny basista i, o ile pamiętam, Mike Joyce na perkusji.

Po koncercie Marr usłyszał słowa, które dodały mu pewności siebie:

Kiedy zszedłem ze sceny, mój szef ze sklepu odzieżowego, w którym wtedy pracowałem, powiedział mi: „Nigdy wcześniej nie słyszałem nikogo, kto grałby na gitarze w taki sposób”. To był pierwszy moment, kiedy ktoś utwierdził mnie w przekonaniu, że naprawdę jestem dobry.

Obecnie Marr aktywnie angażuje się w występy na żywo. Wiosną grał koncerty w ramach swojej amerykańskiej trasy, a fani podkreślali, że w setliście pojawiały się także klasyczne utwory The Smiths, m.in. „How Soon Is Now?” czy „Please, Please, Please Let Me Get What I Want”.

Na początku roku pojawił się również w kilku nowych nagraniach zespołu Gorillaz. Zagrał w piosenkach: „The Empty Dream Machine”, „The Plastic Guru”, „The Sweet Prince” i „Casablanca”.

Jego ostatnim dużym wydawnictwem pozostaje koncertowy album „Look Out Live!”, który ukazał się pod koniec 2025 roku.

KOMENTARZE

Przeczytaj także