Kodak Black ponownie trafił do aresztu. Jest komentarz jego adwokata

/ 8 maja, 2026

Kodak Black został zatrzymany na Florydzie pod zarzutem handlu narkotykami.


6 maja raper trafił do aresztu Orange County Corrections Department. Artysta usłyszał zarzut dotyczący handlu MDMA, substancją znaną także jako ecstasy lub molly.

Adwokat rapera, Bradford Cohen, przekazał w rozmowie z „Billboardem”, że zatrzymanie było „wcześniej uzgodnionym dobrowolnym stawieniem się przed organami ścigania”. Sprawa ma dotyczyć sytuacji z listopada 2025 roku, kiedy policja podczas przeszukania samochodu znalazła butelkę syropu na kaszel wydawanego na receptę.

Według prawnika Kodak Black nie znajdował się wtedy w pojeździe, a na butelce nie odnaleziono jego odcisków palców. Cohen twierdzi również, że dowody były zbyt słabe nawet na postawienie zarzutu zwykłego posiadania narkotyków:

Mimo to prokuratura poszła o krok dalej i zakwalifikowała sprawę jako handel narkotykami. Liczymy na kolejne pomyślne rozwiązanie sprawy, która nigdy nie powinna trafić do sądu.

Adwokat uważa także, że jego klient od dłuższego czasu jest wyjątkowo surowo traktowany przez organy ścigania

Kodak Black zdobył popularność w 2014 roku dzięki utworom takim jak „Skrt”. W 2018 roku jego album „Dying to Live” trafił na szczyt listy Billboard 200. Na płycie znalazł się także przebój „ZEZE”, który dotarł do drugiego miejsca zestawienia Billboard Hot 100.

Kariera rapera od lat przeplata się jednak z problemami prawnymi. W przeszłości był oskarżany między innymi o napad z bronią, nielegalne posiadanie broni oraz napaść seksualną. W marcu 2020 roku Kodak Black przyznał się do federalnych zarzutów dotyczących składania fałszywych informacji podczas zakupu broni palnej. Został wtedy skazany na 46 miesięcy więzienia, jednak później jego wyrok został skrócony przez Donalda Trumpa. Od tego czasu raper był wielokrotnie zatrzymywany, m.in. za wtargnięcie na teren prywatny, posiadanie narkotyków oraz łamanie warunków zwolnienia warunkowego.

KOMENTARZE

Przeczytaj także