Po premierze nowego albumu „Timeless” część fanów Prince’a zaczęła podejrzewać, że przy pracy nad niektórymi nagraniami wykorzystano sztuczną inteligencję.
„Timeless” ukazał się 28 sierpnia. Album zawiera 10 wcześniej niepublikowanych nagrań Prince’a z różnych etapów jego trwającej cztery dekady kariery. Utwory zostały zarejestrowane między 1977 a 2016 rokiem i obejmują zarówno wczesne dema, nagrania studyjne z lat 80. i 90. oraz materiały z lat 2000., jak i koncertową wersję „How Come You Don’t Call Me Anymore?” z 2016 roku.
Wydawnictwo przygotowano z okazji 10. rocznicy śmierci Prince’a. Artysta zmarł 21 kwietnia 2016 roku w wieku 57 lat w wyniku przypadkowego przedawkowania fentanylu. Przed premierą całego albumu ukazały się dwa single: „With This Tear” oraz „Stone”.
Po premierze „Timeless” wśród fanów pojawiły się pytania o sposób przygotowania materiału. Najwięcej pytań wywołał utwór „Calabama”, który część słuchaczy oceniła jako stworzony z wykorzystaniem AI.
Przedstawiciele artysty postanowili odpowiedzieć na te zarzuty w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie.
Jak wyjaśnili, w zachowanym wielośladowym nagraniu „Calabama” w pewnym momencie pojawia się partia syntezatora. Prince dwukrotnie woła w tym miejscu „horns”, sygnalizując, że chciałby usłyszeć sekcję dętą. Po jego śmierci do nagrania dodano więc partie instrumentów dętych. Nie wykorzystano jednak do tego technologii AI.
Drodzy przyjaciele, rodzino i wszyscy zainteresowani. W związku z pytaniami dotyczącymi autorstwa, czasu powstania i aranżacji utworu Prince’a „Calabama”, który znalazł się na albumie „Timeless”, chcemy przedstawić więcej informacji i wyjaśnić wszelkie wątpliwości. W części utworu Prince dwukrotnie woła „horns”, czyli prosi o sekcję dętą. W zachowanym wielośladowym nagraniu w tym miejscu słychać jednak syntezator. Zgodnie z podejściem Prince’a do komponowania i produkcji, które stosował również przy wcześniejszych nagraniach, do pracy nad utworem zaproszono muzyków, którzy wcześniej z nim współpracowali. Ich zadaniem było zastąpienie partii syntezatora zamierzoną partią instrumentów dętych. To właśnie ta wersja „Calabama” trafiła na album „Timeless”.
Za dogranie partii odpowiadają Greg Boyer, Adrian Crutchfield i Lynn Grissett. Muzycy zagrali odpowiednio na puzonie, saksofonie i trąbce:
Wszyscy trzej muzycy byli blisko związani z Prince’em i zostali wymienieni wśród autorów i wykonawców albumu, mimo pojawiających się twierdzeń, że było inaczej. Poza „Calabama” na żadnym innym nagraniu z „Timeless” nie dokonano pośmiertnych dogrywek. Oczywiście przy żadnym z utworów Prince’a nie wykorzystano sztucznej inteligencji.
Przedstawiciele artysty zapowiedzieli jednocześnie, że przy kolejnych pośmiertnych wydawnictwach będą przekazywać fanom więcej informacji na temat pochodzenia nagrań oraz prac, które wykonano przed ich publikacją. Podkreślili, że archiwum Prince’a jest ogromne i obejmuje materiały zachowane w bardzo różnym stanie – od kompletnych nagrań po niedokończone utwory. Na koniec zaapelowali do fanów o większy szacunek podczas dyskusji na temat jego twórczości.

