Dead Kennedys przekazali najnowsze informacje na temat stanu zdrowia swojego frontmana Jello Biafra, który dochodzi do siebie po udarze.
Aktualizację opublikowała Anne-Marie Anderson, związana z wytwórnią artysty Alternative Tentacles. Informacje zostały następnie udostępnione przez oficjalne konto Dead Kennedys na Instagramie. W komunikacie napisano:
Jello robi duże postępy. Jego mowa w dużej mierze wróciła, a funkcje poznawcze są takie, jakby udaru nigdy nie było. Lewa strona ciała nadal jest osłabiona, ale ma się znacznie lepiej niż wcześniej. Jest znacznie bardziej samodzielny i najprawdopodobniej wróci do domu w przyszłym tygodniu. Jeszcze raz dziękujemy za ogrom wsparcia. To znaczy dla niego wszystko.
Biafra doznał udaru około dwa miesiące temu. Według informacji przyczyną miał być za wysokie ciśnienie krwi. W tamtym czasie jego wytwórnia opublikowała jego osobiste oświadczenie, w którym opisał moment zdarzenia:
Wyskoczyłem z łóżka i moja lewa noga po prostu się pode mną ugięła i upadłem na podłogę. Nie mogłem nawet zamortyzować upadku lewą ręką, bo też nie działała. Wtedy pomyślałem: „O cholera, mam udar”.
Kariera Biafry rozpoczęła się wraz z zespołem Dead Kennedys, który założył w 1978 roku w San Francisco. Był wokalistą grupy do jej rozpadu w 1986 roku. Później angażował się w liczne projekty muzyczne. Grał m.in. w elektropunkowym zespole The Witch Trials, współtworzył grupę Lard razem z muzykami Ministry, a także współpracował z zespołami D.O.A. oraz NoMeansNo. Jego najnowszym wydawnictwem pozostaje album „Tea Party Revenge Porn”, nagrany z zespołem Jello Biafra and the Guantanamo School of Medicine. Krążek ukazał się w 2020 roku.
Gdy Dead Kennedys reaktywowali się w 2001 roku, Biafra odrzucił propozycje powrotu do zespołu i do dziś nie bierze udziału w jego koncertach.
