Lewis Capaldi wrócił do trudnych wspomnień związanych z koncertem na Glastonbury w 2023 roku i otwarcie opowiedział o wypaleniu, problemach zdrowotnych oraz presji, z którą mierzył się w ostatnich latach.
Artysta wrócił z nową muzyką w listopadzie ubiegłego roku, publikując EP-kę „Survive”. Było to jego pierwsze wydawnictwo od czasu albumu „Broken By Desire To Be Heavenly Sent” z 2023 roku. Szczególnie ważnym momentem okazał się jego niespodziewany występ na Pyramid Stage podczas Glastonbury w 2025 roku. Koncert miał symboliczne znaczenie, ponieważ właśnie po występie na tej samej scenie dwa lata wcześniej Capaldi zdecydował się zrobić przerwę od koncertowania. W 2023 roku musiał skrócić swój set z powodu nasilonych tików związanych z zespołem Tourette’a.
W nowym wywiadzie dla Billboard UK szkocki wokalista przyznał, że po tamtym występie czuł się „kompletnie rozbity”:
Patrząc na to dziś, każdy mógł zobaczyć, że czułem się wtedy cholernie przybity, rozczarowany, smutny i po prostu bezwartościowy.
Capaldi powiedział jednak, że decyzja o przerwie przyniosła mu ogromną ulgę:
Ale gdy tylko zszedłem ze sceny, pomyślałem: „Robię teraz przerwę”. Poczułem, jakby spadł ze mnie ogromny ciężar. Ludzie zobaczyli, jak bardzo destrukcyjne mogą stać się pewne rzeczy.
Wokalista przyznał też, że po diagnozie zespołu Tourette’a próbował funkcjonować tak, jakby nic się nie zmieniło:
Kiedy usłyszałem diagnozę Tourette’a, pomyślałem sobie: ”No trudno, po prostu działaj dalej. Tak teraz wygląda życie”. Chciałem dokończyć trasę, niemal jak odznakę honoru, a potem dotrzeć na Glastonbury. Ale prawdopodobnie w ogóle nie powinienem był wtedy wychodzić na tę scenę.
W ostatnich miesiącach wokalista stopniowo wracał do aktywności. Zagrał wyprzedany koncert w Madison Square Garden, wcześniej organizując spontaniczny występ przed kwiaciarnią przy nowojorskim Penn Station. To właśnie tam po raz pierwszy wykonał nowy utwór „Stay Love”. Koncert przyciągnął tak wielu fanów, że interweniować musiała policja.
Capaldi pojawił się też ostatnio podczas wydarzenia charytatywnego u boku Matty’ego Healy’ego i wystąpił epizodycznie w teledysku Taylor Swift do utworu „Opalite”.

