Rosalía odebrała nagrodę International Songwriter of the Year podczas gali Ivors Novello Awards w londyńskim Grosvenor House. Artystka wykorzystała swoje przemówienie, by zwrócić uwagę na brak różnorodności w branży muzycznej i sytuację twórców spoza uprzywilejowanych środowisk.
Hiszpańska gwiazda, wyróżniona za album „Lux”, przyznała, że statuetkę będzie trzymać w domu swojej mamy. Później opowiedziała o kulisach pracy nad płytą, która ukazała się sześć miesięcy temu i spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem krytyków. Artystka wyjaśniła również, że praca nad albumem trwała trzy lata. Jak podkreśliła, tworzeniu muzyki towarzyszy ciągła presja ze strony przemysłu muzycznego:
Stworzyłam „Lux”, ponieważ czułam, że światu brakuje czułości. Ta płyta powstawała przez trzy lata, mimo dobrze znanej i stale czającej się możliwości bycia wymazaną przez innych, kiedy przestajesz karmić tego nienasyconego potwora, którego wszyscy znamy jako przemysł muzyczny.
W dalszej części przemówienia Rosalía mówiła o nierównościach i o tym, że wielu utalentowanych twórców nie dostaje szansy na rozwój kariery:
Niestety, kiedy jedna osoba opowiada swoją historię, inna może zostać uciszona. Wiem, że obecnie istnieją wybitni autorzy, którzy nie zostaną docenieni tak, jak na to zasługują, ponieważ nie są białymi Europejczykami z klasy średniej, których życie było na tyle stabilne, by mogli zamienić przebłysk talentu w udaną karierę.
Piosenkarka zachęcała też do „odwagi w szukaniu innych dróg”. Odniosła się również do sytuacji na świecie i trwających konfliktów zbrojnych:
Żyjemy w świecie, w którym ego i pragnienie władzy są bardziej powszechne niż miłość czy współczucie. W świecie, w którym tolerujemy i normalizujemy niesprawiedliwość oraz nierówność. W świecie, w którym na żywo obserwujemy wojny, które wydają się nie mieć końca, choć nigdy nie powinny były się rozpocząć, jak te w Izraelu i Palestynie, Syrii, Jemenie, Iranie, Demokratycznej Republice Konga, Somalii, Sudanie i wielu innych miejscach.
Podobne stanowisko podczas gali przedstawił Sam Fender, który odebrał nagrodę Songwriter of the Year i apelował do branży muzycznej o większe wsparcie dla artystów z klasy robotniczej. Z kolei CMAT podczas odbierania nagrody za najlepszy album otwarcie wypowiedziała się przeciwko faszyzmowi i Nigelowi Farage’owi.

