Zayn Malik odniósł się do zarzutów, jakoby agresywnie zachował się wobec fanów po opuszczeniu hotelu w Manchesterze. Były członek One Direction wyjaśnił, że sytuacja wyglądała inaczej, niż sugerowały nagrania krążące w sieci.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po koncercie muzyka w Manchesterze w ramach niedawno rozpoczętej trasy „Konnakol Tour”. Według materiałów opublikowanych przez portal TMZ wokalista wyglądał na wyraźnie zirytowanego, gdy próbował przedostać się przez tłum do czekającego samochodu. Na nagraniu słychać, jak artysta mówi do osób stojących przy aucie: „Zejdźcie mi, kurwa, z drogi”.
Wideo szybko obiegło media społecznościowe, a część internautów oskarżyła wokalistę o niemiłe zachowanie wobec fanów. Według relacji TMZ, Zaynowi towarzyszyła członkini jego ekipy, która również próbowała uspokoić sytuację, mówiąc:
Ludzie, on nie może wejść do samochodu! Możecie uważać? Jak mam wsiąść na przednie siedzenie? Możecie się przesunąć, żebym mogła wejść do auta?
Po nagłośnieniu sprawy Malik postanowił zabrać głos na Instagramie. W komentarzu pod postem TMZ wyjaśnił, że problemem nie byli fani, lecz osoby, które od dłuższego czasu go śledzą i próbują zdobywać materiały do opublikowania w sieci:
Wyjaśnijmy fakty: fani byli i zawsze są pełni szacunku i niesamowici. Problem stanowili różni dorośli mężczyźni, którzy przez 10 minut blokowali drzwi hotelu i samochód, nie pozwalając nam ani ochronie wyjść.
Artysta stanowczo odciął się od określania tych osób mianem fanów:
To nie są fani. To stalkerzy, którzy pojawiają się wszędzie tam, gdzie jest ktoś, kogo chcą spotkać, i robią to samo każdemu, żeby zrobić content.
Wokalista podkreślił również, że takie sytuacje są niebezpieczne:
To nie jest bezpieczne i nie jest w porządku. Takie osoby psują wszystko prawdziwym fanom.
„Konnakol Tour” to pierwsza trasa koncertowa Malika od dłuższego czasu. Fani zwracają uwagę, że wokalista od miesięcy próbuje odbudować kontakt z publicznością po tym, jak w zeszłych latach wycofał się z życia publicznego ze względu na problemy ze zdrowiem psychicznym. Choć nowa trasa dopiero co wystartowała, już pojawiły się pierwsze kłopoty. W ubiegłym miesiącu Malik trafił do szpitala, a następnie odwołał aż 22 koncerty.

