Lider Men At Work zdradził, co doprowadziło do rozpadu zespołu

/ 11 lipca, 2026

Colin Hay, wokalista i autor piosenek Men At Work, wrócił wspomnieniami do trudnych wydarzeń, które doprowadziły do rozpadu zespołu.


Men At Work należeli do największych gwiazd początku lat 80. W 1983 roku zespół osiągnął rzadki sukces, jednocześnie zajmując pierwsze miejsce list przebojów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii z singlem „Down Under” oraz albumem „Business as Usual”. Było to wyjątkowe osiągnięcie dla australijskiej grupy.

W podcaście „Rock & Roll High School” Hay opowiedział o błędach popełnionych w czasach największej popularności. Przyznał, że ogromny sukces szybko zaczął przynosić problemy:

Zawsze wydaje ci się, że świetnie sobie z tym problemem radzisz, ale oczywiście tak nie jest. Popełniliśmy kilka klasycznych błędów, ale bardziej niż cokolwiek innego problem polegał na tym, że ten skład po prostu nie był stworzony do długiego funkcjonowania. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, być może mieliśmy w sobie jeszcze materiał na dwa kolejne albumy. Było jednak pięciu muzyków i jeden menedżer. Menedżer był moim przyjacielem, a część zespołu chciała go zwolnić. Do tego jednak nie mogło dojść, bo był moim przyjacielem. Wszystko zaczęło przypominać odcinek programu „Survivor”, w którym wszyscy zastanawiają się, kto jako następny odpadnie z wyspy.

Jak przyznał, konflikty wewnątrz zespołu całkowicie zmieniły jego podejście do wspólnego grania:

To wszystko sprawiło, że straciłem do tego serce. Pomyślałem: jaki jest sens podbijać razem świat, skoro nie potrafimy wspólnie się tym cieszyć? Taki sukces powinien być celebrowany przez wszystkich, którzy na niego zapracowali. Było nas sześciu. Do dziś nie rozumiem, dlaczego chcieli się go pozbyć. To było po prostu głupie. Nadal uważam, że to było głupie. W zasadzie wtedy wszystko się skończyło.

Po sukcesie albumu „Business as Usual” zespół wydał jeszcze dwie płyty – „Cargo” z 1983 roku oraz „Two Hearts” z 1985 roku – po czym zakończył działalność.

Muzyk przyznał, że dziś nie żywi urazy do dawnych wydarzeń związanych z zespołem. Wyjątkiem pozostaje wieloletni spór sądowy dotyczący praw autorskich do motywu na flecie z utworu „Down Under”.

KOMENTARZE

Przeczytaj także