Lider Tame Impala sam szuka słabych recenzji swoich albumów. Dlaczego?

/ 29 grudnia, 2025

Kevin Parker z Tame Impala przyznał, że świadomie szuka negatywnych recenzji swoich utworów.


Muzyk opowiedział o tym w nowym wywiadzie dla magazynu „RUSSH”, dzieląc się refleksjami na temat wydawania płyt we współczesnych czasach. Jak podkreślił, reakcje słuchaczy potrafią być skrajnie różne w zależności od miejsca w internecie:

To dziś dziwne. W zależności od tego, w jaką część internetu zajrzysz, trafisz na zupełnie inne reakcje.

Dodał, że mimo ogromu pozytywnych komentarzy, i tak skupia się na tych krytycznych:

Wejdę na YouTube’a albo Instagrama i widzę mnóstwo pozytywów, ale i tak przewijam, aż znajdę te negatywne. Wszyscy tak robimy, prawda?

Parker przyznał też, że moment publikacji nowej płyty bywa dla niego wyjątkowo trudny emocjonalnie. Jak wyjaśnił, wydanie albumu może być wręcz „naruszające prywatność”, ponieważ muzyka przestaje należeć wyłącznie do autora:

To takie dziecko, które hodowałeś przez rok albo dwa lata. Coś, o co się martwiłeś, przez co płakałeś i z czego się śmiałeś. Coś, do czego tańczyłeś sam, co kochałeś i czego nienawidziłeś. To coś, co towarzyszyło ci przez długi czas, a potem nagle wychodzi na światło dzienne i zostaje udostępnione całemu światu. To bardzo przytłaczająca myśl.

Jak podkreślił, przejście od momentu, gdy piosenki są tylko jego, do chwili, gdy należą już do wszystkich, mocno obciąża psychicznie artystę.

Piąty studyjny album Tame Impala zatytułowany „Deadbeat” ukazał się 17 października. Wiosną 2026 roku artysta wyruszy w trasę po Europie, podczas której aż dwukrotnie zagra w Polsce. 18 i 19 kwietnia 2026 roku Parkera będzie można usłyszeć w gliwickiej PreZero Arenie.

Na początku miesiąca muzyk mówił również o swoich muzycznych inspiracjach. Przyznał wtedy, że ogromny wpływ mieli na niego tacy artyści i zespoły jak Deftones, Silverchair oraz Queens Of The Stone Age, którzy pomogli ukształtować jego podejście do tworzenia muzyki.

KOMENTARZE

Przeczytaj także