Lil Wayne zabrał głos na temat braku zaproszeń na Coachellę oraz galę Grammy.
Raper opublikował wpis w serwisie X, w którym przyznał, że sytuacja nauczyła go pokory:
To naprawdę doświadczenie pełne pokory, kiedy nadchodzą wydarzenia takie jak Coachella i Grammy, a ja – jak zawsze – nie jestem na nie zapraszany ani w nich uwzględniany. Doceniam jednak miejsce, jakie zajmuję w waszych sercach i umysłach, jeśli tak jest, bo to wy jesteście dla mnie prawdziwym, ponadczasowym doświadczeniem. Dziękuję wam za to. Bez was jestem nikim.
Na wpis zareagował Fred Durst z Limp Bizkit, który zaproponował stworzenie własnego wydarzenia dla pominiętych artystów:
Stwórzmy własne wydarzenie i własne wyróżnienia, aby powitać wszystkich niezaproszonych. Mam kilka pomysłów, nad którymi pracuję już od dłuższego czasu – chętnie opowiem więcej, jeśli będziesz zainteresowany – przesyłam dobre wibracje.
To nie pierwszy raz, gdy Wayne porusza temat bycia pomijanym przez branżę. W zeszłym roku raper zapowiedział, że nigdy nie wystąpi podczas Super Bowl Halftime Show. Twierdził wtedy, że organizatorzy „spieprzyli sprawę”, nie zapraszając go do występu w jego rodzinnym Nowym Orleanie, a zamiast niego wybierając Kendricka Lamara.
