Marilyn Manson ponownie stanie przed sądem w sprawie o napaść seksualną.
Chodzi o pozew złożony w 2021 roku przez jego byłą asystentkę osobistą, Ashley Walters. Sprawa, która przez lata była wielokrotnie oddalana i przywracana, została właśnie reaktywowana dzięki nowemu prawu w Kalifornii.
Sędzia Sądu Najwyższego hrabstwa Los Angeles, Steve Cochran, który jeszcze w zeszłym miesiącu oddalił pozew z powodu przedawnienia, zmienił decyzję. Uznał, że sprawa może być ponownie rozpatrywana, ponieważ zaczęła obowiązywać nowa ustawa wydłużająca termin przedawnienia. Chodzi o Assembly Bill 250, podpisaną przez gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma w zeszłym roku. Prawo weszło w życie tuż po tym, jak sąd odrzucił sprawę Walters.
Sędzia wyznaczył termin kolejnej rozprawy na 27 marca. Ma ona dotyczyć dalszego przebiegu postępowania i aktualnego stanu sprawy.
Wcześniej sędzia uznał, że nie ma podstaw prawnych do uwzględnienia argumentu, iż złożenie pozwu nastąpiło z opóźnieniem z powodu wyparcia traumatycznych wspomnień. Podkreślał, że od zakończenia pracy Walters u Mansona do wniesienia pozwu minęło około 10 lat.
Następnie sąd apelacyjny orzekł, że Ashley Walters powinna otrzymać możliwość wykazania, że trauma i wyparcie wspomnień faktycznie opóźniły złożenie pozwu. Mimo tego jej pełnomocnikom nie udało się wcześniej przekonać sędziego Steve’a Cochrana do zmiany stanowiska. Sytuację procesową zmieniło dopiero wejście w życie nowej ustawy, która pozwoliła na ponowne rozpatrzenie sprawy.
Marilyn Manson konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom Ashley Walters i nie przyznaje się do napaści seksualnej.
Obecnie artysta jest w trasie koncertowej, która promuje wydany w listopadzie 2024 roku najnowszy album „One Assassination Under God – Chapter 1”. W ramach europejskiej części tournée Marilyn Manson ma także zagrać w Polsce. Koncert zaplanowano na 18 lipca 2026 roku w Atlas Arenie w Łodzi.

