Perkusista wspomina lidera, który miał jego zdaniem niebywałą charyzmę i potrafił zelektryzować wszystkich wokół.
Matt Cameron to znany amerykański perkusista. Przez wiele lat grał z Soundgarden i Pearl Jam, związany był też z Queens Of The Stone Age oraz Temple Of The Dog.
W wywiadzie dla „Ultimate Guitar” Matt Cameron wspominał swojego zmarłego w 2017 roku kolegę z Soungarden, wokalistę Chrisa Cornella. Matt powiedział:
Chris był jedną z tych osób, która po prostu miała to coś. Już w wieku 18 lat miał ten czynnik X, którego nie da się nauczyć. Miał tę osobowość, ale też wiedział, kim jest i czego chce. W tamtych czasach wszyscy pracowaliśmy na etacie, ale już wtedy tak działał na ludzi. Był w tym taki efekt „wow”. Kiedy ktoś obdarzony taką charyzmą wchodzi do pomieszczenia, wszyscy się pytają, kto to jest. Czuć, że zmieniła się energia w całym pomieszczeniu.
Soundgarden od pewnego czasu pracuje nad płytą, na której znajdą się utwory skomponowane przez zmarłego w 2017 roku wokalistę, Chrisa Cornella. Jak przyznał gitarzysta Kim Thayil płyta ma się ukazać w 2027 roku.
