Muniek szczerze o rozstaniu z Benedekiem i Polakiem: Problemy ciągnęły się bardzo długo

/ 23 marca, 2026
fot. Jacek Poremba

Muniek Staszczyk szczerze opowiedział o problemach, które doprowadziły do rozstania z dwoma muzykami T.Love.


W ostatnich miesiącach ze składem T.Love rozstali się Jan Benedek i Sidney Polak. Rozstania te były głośno komentowane, także przez samych zainteresowanych. Teraz głos zabrał Muniek Staszczyk.

W wywiadzie dla „Teraz Rocka” przeprowadzonym przez Macieja Koprowicza, lider T.Love opowiedział, dlaczego doszło do rozstania z Benedekiem:

Zmiany składu w kapeli są czymś normalnym, a nasze problemy ciągnęły się bardzo długo. Wiesz, ja nie jestem jakimś Putinem, ze mną naprawdę można się dogadać. Ale tutaj nagro­madziło się tego tyle, że trzeba było to jakoś przeciąć. Sytuacja z Benedkiem wyglądała tak, że kiedy byłem u niego w studiu, doszło do poważnej kłótni na tle repertuaru na płytę. Jan zachował się moim zdaniem w sposób nie do przyjęcia – choć on widzi to pewnie zupełnie inaczej – i musiałem mu po raz kolejny podziękować za grę. To świet­ny muzyk, ale totalny indywidualista. Moim zdaniem powinien grać solowo, bo nie do końca się odnajduje w zespole. Musiałoby w nim grać sześciu Janków Benedków (śmiech). Wydawało mi się, że jak na płytę Hau! Hau! zejdzie się ten legendarny skład z Kinga, to żadnych problemów już nie będzie, bo każdy z nas wydoroślał, złagodniał, pewne sprawy już sobie ułożył. Myliłem się.

Odnośnie Sidneya Polaka natomiast powiedział:

Z Jarkiem było tak, że przez długi czas ciągnął się jego niezałatwiony konflikt z jednym z kolegów z zespołu. Taki naprawdę poważny, personalny. Długo przymykałem oko na różne jego zachowania, które niekiedy były skan­daliczne. Jakieś trzy tygodnie przed całą tą aferą dałem mu wyraźny sygnał, że jest już podbramkowo i musi to jakoś po dżentelmeńsku załatwić. W przeciw­nym razie kolega nie będzie chciał z nim wychodzić na scenę – a ja stanąłem po stronie tamtego. Po pierwszym ostrze­gawczym sms-ie Sidney jednak nic z tym nie zrobił. No to podziękowałem mu za grę drugim sms-em. To nie był z mojej strony w żadnym razie jakiś przejaw bra­ku szacunku. Kto mnie zna, ten wie, że ja na co dzień komunikuję się w ten sposób, sms-ami…

W marcu ukazał się najnowszy album T.Love zatytułowany „Orajt”. Cały wywiad z Muńkiem znajdziecie w kwietniowym numerze „Teraz Rocka”, który do sprzedaży ogólnej trafi 25 marca, ale już teraz możecie zamawiać go na naszej stronie – również w wersji PDF!

KWIETNIOWY „TERAZ ROCK” – KUP TERAZ

KOMENTARZE

Przeczytaj także